Strona Główna Przystanek Alaska - Northern Exposure
Forum Łosków serialu Przystanek Alaska

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Mój ulubiony bohater....
Autor Wiadomość
fleish 
Łoś Maggie



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 743
Wysłany: 2008-08-16, 01:35   

cos czuję że zaraz mnie wciągnie ta porywająca dyskusja :D
_________________
bez "c" bo aż tak podobny nie jestem ;)
 
 
chrisstevens 
Członek Rady



Zaproszone osoby: 5
Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 666
Wysłany: 2008-08-16, 09:35   

fleish napisał/a:
cos czuję że zaraz mnie wciągnie ta porywająca dyskusja :D

Już taki mam dar potoczystej wymowy, że nawet jak postawię tylko dwa znaki, to wszyscy się wciągają w dyskusję. ;)
_________________


 
 
 
paula
[Usunięty]

Wysłany: 2008-09-03, 18:45   

Zna ktoś może stronkę, na której są teksty radiowe Chris'a :570: Mogą być jak najbardziej po angielsku
 
 
zielony 
Członek Rady



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1629
Wysłany: 2008-09-03, 19:15   

paula napisał/a:
Zna ktoś może stronkę, na której są teksty radiowe Chris'a :570: Mogą być jak najbardziej po angielsku


a może u nas poszukasz w download`zie :)
_________________
"Pod zimnym światłem gwiazd
Jak ciężko żyć tym, co zostali... "
 
 
 
Muireann
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-10, 23:22   

Mój ulubieniec pod względem klimatu, który wokół siebie roztacza to Adam - każda scena z nim jest genialna!!! :D

Natomiast pod względem sympatii i uroku zdecydowanie Joel - mimo marudzenia, lekkiego egocentryzmu jest naprawdę fajnym człowiekiem, a co ważne z czasem zmienia się i przyznaje do błędów :)
 
 
kszkszksz 
Łoś Walt



Dołączyła: 17 Wrz 2007
Posty: 193
Wysłany: 2009-03-07, 20:17   

Nawiązując do postaci powyższej.. Zauważyliście, że Adam ma krzywy nos? :D
_________________
So close no matter how far
Couldn't be much more from the heart
Forever trusting who we are
And nothing else matters
--------------------------------------------------

http://www.niechcianeizapomniane.org
 
 
 
nemet 
Łoś Maggie



Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 628
Wysłany: 2009-03-07, 23:18   

ale i tak ed jest najsłodszy :P
_________________
szamanka z dorobkiem :) i przychówkiem :D
 
 
 
Roslyn 
Łoś Ed


Dołączyła: 13 Mar 2010
Posty: 21
Wysłany: 2010-03-13, 16:30   

Ja co do Eda mam mieszane uczucia- wahanie się pomiędzy byciem białym a byciem Indianiem, mnie zupełnie nie pasowało.
Dla mnie super postać to Wujek Anku, zwracający się do swoje żony -Pani Anku, będący ucieleśniem człowieka lasu, zbierający jakieś kory drzew i inne chwasty i w rozmowie z Joelem stawiający diagnozę swojej choroby w taki sposób, że dyplomowany lekarz nie może ukryć zaskoczenia.Podobnie mają się spotkania w saunie- dla mnie super smaczki.
Cała społeczność Indiańska jest tam pokazana jako ta, co czerpie garściami z cywilizacji co się da, a jednocześnie świadoma pochodzenia.
Podoba mi się scena, gdzie Marlyn daje Joelowi opaski z gęsich piór, by lekko szedł przez życie=piękne.
 
 
zielony 
Członek Rady



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1629
Wysłany: 2010-03-13, 17:32   

Roslyn napisał/a:
zbierający ...... i inne chwasty


no pięknie
żeby to wujek usłyszał to by cie dopiero wyleczył

:D
_________________
"Pod zimnym światłem gwiazd
Jak ciężko żyć tym, co zostali... "
 
 
 
Radziu8209 
Łoś Walt



Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 112
Wysłany: 2010-03-13, 22:09   

Tak to już jest że jedni są biali inni są Indianami, a są i tacy którzy się wahają. Ale ja i tak widzę w nim indianina
 
 
zielony 
Członek Rady



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1629
Wysłany: 2010-03-13, 22:20   

ja tez się nie mogę zdecydować
_________________
"Pod zimnym światłem gwiazd
Jak ciężko żyć tym, co zostali... "
 
 
 
nemet 
Łoś Maggie



Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 628
Wysłany: 2010-03-13, 23:20   

a ja sie przez was zaczelam zastanawiac kim bedzie moje mlode...

a eda i tak uwielbiam (ona dalej swoje hihi)
_________________
szamanka z dorobkiem :) i przychówkiem :D
 
 
 
Roslyn 
Łoś Ed


Dołączyła: 13 Mar 2010
Posty: 21
Wysłany: 2010-03-14, 08:41   

Tekst Zielonego mnie rozbawił-co do niemożności podjęcia decyzji oczywiście....
Czyżbyś wahał się czy zostać Indianinem :) ?
Ale, wracając do wątku głównego-dla mnie ciekawa postać to Ruth-Anne- zapamiętałam jej wywód na temat synów, gdzie wg niej, jeden z synów jest tym, który nie przynosi jej chwały, z uwagi na to, że zawsze miał zdolności do cyfr i został bankierem.
 
 
Radziu8209 
Łoś Walt



Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 112
Wysłany: 2010-03-14, 22:55   

To taka trochę matczyna solidarność (chociaż z tego co pisałaś to ty masz córkę) :) , a kim była twoja ulubiona postać paręnaście lat temu?

Ja w sumie mam wielu ulubionych aktorów, ale może napisze o:
Joelu - dlatego że potrafił się zmienić, jego transformacja (długa i często niespokojna) z mieszczucha myślącego tylko o sobie w człowieka potrafiącego myśleć o innych, dostrzegającego co jest w życiu najważniejsze. Za to go cenię bo lubię ludzi potrafiących się zmieniać, ludzi pracujących nas sobą (a szczególnie kiedy przychodzi im to z wielkim trudem. A taką osobą był Joel
 
 
nemet 
Łoś Maggie



Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 628
Wysłany: 2010-03-15, 06:41   

Roslyn napisał/a:
Ale, wracając do wątku głównego-dla mnie ciekawa postać to Ruth-Anne-
petycja: przywracamy ruth ann do rankingu bohaterów ponad kreskę :one:
wreszcie ktos nie patrzy na nią jak na jakąś heterę :053:
_________________
szamanka z dorobkiem :) i przychówkiem :D
 
 
 
Roslyn 
Łoś Ed


Dołączyła: 13 Mar 2010
Posty: 21
Wysłany: 2010-03-15, 19:06   

Żadna matczyna solidarność.. wrr.. po prostu podoba mi się postać:).
Moja ulubiona postać, gdy oglądałam 1 raz Alaskę .... zdecydowanie O'Connell- za urodę, za charakter-taki koktajl emocjonalny mnie bardzo bliski-za siłę przeciwstawienia się wizji rodziny co do jej życia, za umiejetność "bycia ponad" konfliktem z Joelem, gdy wymagała tego powaga chwili.
Wkurzał mnie Morris- manipulant- wyraźnie widocznie było to, gdy Ruth Ann zgromadziła środki na wykup sklepiku= biedaczek nagle przestał "pociagać za sznurki" i się wkurzył.
Zatem, kolejny punkt dla Ruth-Ann za konsekwencję w realizacji celu jakim było wykupienie sklepiku!
A teraz.... z perspektywy czasu -lubię ich wszystkich. Za każdym kolejnym obejrzanym razem- co raz bardziej!
 
 
Radziu8209 
Łoś Walt



Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 112
Wysłany: 2010-03-16, 09:34   

A ja myślałem że jak już spadnie pod kreskę to nie ma powrotu. W sumie to osoby które człowieka trochę denerwują też musza być w serialu, ale mogą zostać pod kreską :diabel2:
 
 
fleish 
Łoś Maggie



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 743
Wysłany: 2010-03-17, 13:41   

Ciesze sie że "hetera" :D "poszła pod kreske" ale też cieszę sie że wróciła do świata żywych i w sumie w ogóle się nie dziwię ;) tylko mam nadzieję że to jej jednorazowy wyskok :D
_________________
bez "c" bo aż tak podobny nie jestem ;)
 
 
Roslyn 
Łoś Ed


Dołączyła: 13 Mar 2010
Posty: 21
Wysłany: 2010-03-17, 20:12   

Skopiowałam z Wikipedii, iż Hetera (gr. hetaíra - dosł. towarzyszka; r.ż. od hetaíros - towarzysz kompan) - w starożytnej Grecji grupa zawodowych kurtyzan. Różniły się od zwykłych prostytutek niezależnością i dość wysoką pozycją towarzyską. Inna nazwa to córa Koryntu.W okresie Grecji klasycznej hetery były często bogatymi i wykształconymi kobietami, które prowadziły swobodny tryb życia, ale zarazem były towarzyszkami ważnych osobistości, jak wodzowie, politycy czy filozofowie.

Gdzie tu miejsce dla naszej steranej życiem Ruth-Ann :D .Kurcze, mimowolnie wyszłam na jej adwokata :D . Nie jest tak, że to moja szczególnie ulubiona postać.Ona była tam, po prostu była- taki pierwiastek ludzkich przywar i zalet.
Dla mnie zabawna postać to- Eva.Broń Boże spotkać taką w swoim życiu!!Ale w filmie ubarwiła niejedną scenę.Rozbrajajace dla mnie jest zdanie wypowiedziane przez Adama, gdy mówi do Joela:któż nie chciałby być z taką kobietą.Zobaczyć minę Joela-bezcenne. :D
 
 
Radziu8209 
Łoś Walt



Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 112
Wysłany: 2010-03-17, 20:48   

Ale Joel to chyba jeszcze nie znał Ewy jak to usłyszał od Adama... z tego co pamiętam dopiero do niej jechał po raz pierwszy. No ale to szczegół, hasło adama było genialne
 
 
Roslyn 
Łoś Ed


Dołączyła: 13 Mar 2010
Posty: 21
Wysłany: 2010-03-17, 21:10   

Kurcze, a Adam nie powiedział tego przed ślubem, gdy Eva "kręciła" co do ślubu??? Muszę sprawdzić!! Ale "wtopa" :D
 
 
fleish 
Łoś Maggie



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 743
Wysłany: 2010-03-18, 12:06   

Roslyn napisał/a:
Skopiowałam z Wikipedii, iż Hetera (gr. hetaíra - dosł. towarzyszka; r.ż. od hetaíros - towarzysz kompan) - w starożytnej Grecji grupa zawodowych kurtyzan. Różniły się od zwykłych prostytutek niezależnością i dość wysoką pozycją towarzyską. Inna nazwa to córa Koryntu.W okresie Grecji klasycznej hetery były często bogatymi i wykształconymi kobietami, które prowadziły swobodny tryb życia, ale zarazem były towarzyszkami ważnych osobistości, jak wodzowie, politycy czy filozofowie.
Gdzie tu miejsce dla naszej steranej życiem Ruth-Ann :D


To prawda że do kurtyzany jej daleko :D
ale zerknijmy równiez do słownika języka polskiego, a tam już jak byk stoi, że hetera to równiez moze być:
1. złośliwa, niedobra kobieta
2. kobieta kłótliwa i dokuczliwa

no i teraz to po prostu wypisz wymaluj :D
_________________
bez "c" bo aż tak podobny nie jestem ;)
 
 
Radziu8209 
Łoś Walt



Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 112
Wysłany: 2010-03-18, 14:15   

Co do Adama to sprawdziłem Sezon 3 odcinek 1 The bumpy road to love... czyli słyszy tę kwestię jadąc po raz pierwszy do Ewy, ale oczywiście bardzo szybko zaczął się pewnie zastanawiać czy przypadkiem pół godziny temu w samochodzie się nie przesłyszał :)
Ale scena super dzięki za przypomnienie była to tez motywacja żeby trochę pogrzebać i odświeżyć :)

Co do Ruth-Ann: też może nie do końca bym się zgodził że była kłótliwa i dokuczliwa bądź złośliwa, może we mnie nie budziła jakiś wyjątkowych emocji, ale mieszanka charakterów w Cicely jest czymś ciekawym. Tak jak prawie każdy w Cicely była potrzebna i ona.

A swoją drogą fleish i Roslyn cóż za dogłębna wnikliwość i szczegółowa analiza :566:
 
 
haes82
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-05, 20:37   

Moim ulubieńcem jest bez dwóch zdań Chris - i czy zabiera się za motor, czy sprawa kolejne cudo, czy przeprowadza eksperyment ze świadomym snem, czy też wreszcie prowadzi filozoficzne gadki - jest moim idolem. Zawsze i wszędzie. Prawdziwa ozdoba serialu. Chyba co najmniej 30% wartości NX to właśnie Chris.

Ciekawą postacią jest Ruth-Ann. Może dlatego, że podobna trochę do mnie. Zgryźliwa tylko na pozór. I tylko dla tych, którzy na to zasługują. Poza tym świetna babka. Inteligentna, pracowita i wciąż jeszcze, pomimo wieku, na chodzie.
 
 
leny 
Łoś Marilyn


Dołączył: 02 Gru 2013
Posty: 5
Wysłany: 2013-12-02, 09:13   

Mój ulubieniec pod względem klimatu, który wokół siebie roztacza to Adam - każda scena z nim jest genialna!!! :D
_________________
http://www.bkg.com.pl/ind...-granitowe.html
http://rafin.pl/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!