Przystanek Alaska - Northern Exposure Strona Główna Przystanek Alaska - Northern Exposure
Forum Miłośników serialu Przystanek Alaska

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
takie tam... przemy?lenia
Autor Wiadomość
bonka
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-18, 21:21   takie tam... przemy?lenia

Spotka?am dzisiaj koleg?, jeszcze z podstawówki. Mówili?my na Niego ?abcia ;) S?ysza?am t? wiadomo?? ju? jaki? czas temu, od kuzynki ?abci. Otó? ?abcia wst?pi? do seminarium duchownego. Powód by? bardzo... nie wiem jak to nazwa?, prymitywny (??). Rzuci?a Go dziewczyna, w której by? szale?czo zakochany. Jest to wersja nieoficjalna, do której ?abcia nigdy by si? nie przyzna? publicznie, ewentualnie zaufanym przyjacio?om.
My?la?am, ?e skoro wybra? tak? drog?, ze wzgl?du tylko na to, ?e rzuci?a Go jaka? dziewczyna, nie b?dzie to droga dla Niego, nie b?dzie to droga, któr? b?dzie chcia? pod??a?, nie przez ca?e ?ycie.
Ale kiedy dzisiaj si? Go spyta?am jak Mu tam jest, w tym seminarium, jak si? czuje, co tam robi, czego si? uczy widzia?am wielkie przej?cie na Jego twarzy gdy o tym wszystkim opowiada?. Jak b?yszcza?y Mu oczy szcz??ciem jak opowiada?, jak studiowa? teologi?, filozofi?, jak mo?e si? za?ama? wiara na zg?ebianiu teologii. Jacy wspaniali ludzie ich ucz?, jaki maj? ?wiatopogl?d, szeroki. Jak si? zmieni?o Jego podej?cie do ?ycia. Czyta ksi??ki, chodzi do teatru, opery, s?ucha muzyki klasycznej, cz??ciej zagl?da do kina, uczy si? j?zyków, ma kontakt z przeró?nymi lud?mi, którym udzielaj? pomocy. Patrzy?am na ?abci?, jak w szczegó?ach opowiada o tym co Go spotyka i pomy?la?am, ?e chyba ?abcia jednak dobrze obra? drog?. Nie uskar?a? si?, ?e jest mu ci??ko, ?e zajmuj? si? osobami niepe?nosprawnymi, ?e musia? nauczy? si? j?zyka migowego, bo przecie? w tej formie tez s? prowadzone msze ?w., ?e nie mo?e cz??ciej przyje?d?a? do domu, ?e przez ca?y okr?g?y tydzie? ma zaj?cia. I nie by?o to pocz?tkowe zafascynowanie, bo do ?wi?ce? zosta?o mu tylko 2 lata. I ci?gle bi? od Niego ten blask i ?wieci?y si? sie oczy.

?abcia, mo?e chocia? z pocz?tku troch? z przypadku, wybra? dla siebie drog?, z której jest zadowolony, na której czuje si? spe?niony.
Patrz? na drog?, któr? obra?am dla siebie... i zazdroszcz? ?abci, ?e nie mog? si? poczu? na niej tak szcz??liwa, jak ?abcia czuje si? na swojej...
 
 
chrisstevens 
Cz?onek Rady



Zaproszone osoby: 5
Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 666
Wysłany: 2006-04-19, 15:38   

Bardzo fajny post. Czu?em si?, jakbym s?ucha? jednej z audycji serialowego Chrisa (nie obra? si? bonka, wiem, ?e go nie lubisz :)) . Tylko jedno - troch? wi?cej optymizmu. Moja zasada jest taka - zawsze mo?e by? lepiej, wi?c trzeba d??y? do tego, ?eby rzeczywi?cie by?o lepiej! :)
_________________


 
 
 
fifth_avenue
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-20, 23:16   

bonka dobry post, tak mnie sk?oni? do my?lenia, czy ja obra?am prawid?ow? drog?? my?le, ?e to dopiero si? oka?e w przysz?o?ci...na dzie? dzisiejszy musze stwierdzi?, ?e brakuje mi paru rzeczy w ?yciu, ale có? nie mo?na miec wszystkiego :(
 
 
bonka
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-22, 16:08   

chrisstevens, nie obra?? si? ;) Ale jest to dowód na to, ?e w ka?dym z Nas mo?na si? doszukac cz?stki ka?dego bohatera NX.
Ostatnio zmieniony przez bonka 2006-04-22, 16:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
likavitos
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-29, 15:37   

To tak jakbym s?ysza?a Chrisa z radia KBHR na Alasce.
 
 
Wiesia 
Administrator



Dołączyła: 03 Gru 2005
Posty: 926
Wysłany: 2006-04-29, 22:15   

Dorota Terakowska napisa?a w ksia?ce 'Tam gdzie spadaja anio?y' o kamieniach zycia, czyli z pozoru nic nie znacz?cych decyzjach, wydarzeniach, które maja ogromny wp?yw na nasze pó?niejsze zycie. Wydaje mi sie, ze kazde wydarzenie, nawet to najdrobniejsze w jakis sposób kszta?tuje nasze zyie, wp?ywa na nie. Dlatego uwa?am, ze nie moza z góry wybrac sobie drogi, jaka chce sie isc. Mozna miec jakis cel, jednak nic nie daje nam pewnosci czy i jak go osiagniemy. Dlatego na Twoim miejscu fifth_avenue nie przejmowa?abym sie tym czy wybra?am dobra droge, gdyz ta droga to Ty, wszystkie Twoje decyzje. S?owem nasze zycie to droga us?ana kamieniami i tylko od nas zalezy jaki one beda mia?y wp?yw na nasza przysz?o??...
 
 
 
Ania 


Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 04 Gru 2005
Posty: 395
Wysłany: 2006-04-30, 14:56   

Ale nie wiemy te? które wydarzenia z naszego ?ycia i w jakim stopniu wp?yn? na to co b?dzie pó?niej.
 
 
 
Wiesia 
Administrator



Dołączyła: 03 Gru 2005
Posty: 926
Wysłany: 2006-04-30, 15:43   

I w?a?nie to jest pi?kne, bo gdybysmy wiedzieli, które wydarzenia sa istotne dla nas, inne bysmy lekcewazyli...
 
 
 
czyzu9 
?o? Holling



Zaproszone osoby: 35
Dołączył: 01 Gru 2005
Posty: 316
Wysłany: 2006-05-01, 14:22   

HMMM, wed?ug mnie ka?da chwila naszego ?ycia ma wp?yw na to co sie stanie. Z czasem dopiero to zauwa?amy ze niektóre ma?e sprawy zmieni?y nasze ?ycie. A to ze nie wiemy jak to wp?ynie na nas, powoduje ze ?ycie jest ciekawe a nie nudne
_________________
Northern Exposure
Because Cicely is a State of Mind
Gość czytałeś to ...

Twoje ip :
 
 
 
bonka
[Usunięty]

Wysłany: 2006-05-01, 14:53   

Zgadza sie ze ta niewiadomo jaka nam caly czas towarzyszy, moze wplywac na to, ze zycie staje sie ciekawsze, z dreszczykiem i pelne emocji. Tylko wlasnie jest ten problem, ze kazde z nas ma jakies swoje plany na przyszlosc, swoje marzenia, a zycie uparcie nam je weryfikuje.
Tez jestem uparta i z uporem maniaka staram sie realizowac to co sobie pare lat temu zamierzylam. Czasami mam ochote rezygnowac, rzucic to, a wtedy dzieje sie cos co sprawia ze wracam do pierwotnych zamiarow.
A moze wszystko jest gdzies juzzapisane i z gory ustalone, a to co nawet postanowimy i co bedziemy robic, bedzie nas konsekwentnie prowadzilo do tego co zostalo nam przeznaczone?

M in dlatego nigdy nie wybiore sie do wrozki. Moze przemawia przeze mnie tchorz, ale mam swoje marzenia i gdyby mi taka wrozka czy taki wrozek powiedzial, ze wszystko bedzie zupelnie inaczej i moglabym w te rzeczy nawet nie wierzyc, to i tak gdzies w srodku mnie zapanowalby jakis niepokoj i powatpiewanie w sens tego co robie.
 
 
bjork
[Usunięty]

Wysłany: 2006-05-08, 15:34   

dobra, czas na 300 posta :) w tym temacie, bo chyba najbardziej sie do tego nadaje :)

mam taka zasad? /o której czasem zapomniam /, ?e cho?by wszytko si? wali?o to zawsze b?dzie ciag dalszy ;) dlatego jak jest ?le, to wierze, ?e pozniej musi byc dobrze :) ponad wszytko ceni? sobie jednak wolno?? i gdy czuj?, ?e co? mnie przyt?acza, ?e to co robie nie ma sensu i mnie dusi to poprostu uciekam, kieruj? si? na inn? drog?, nie wiem czy to dobrze, czy ?le, ale nie mog? robi? czego? wbrew sobie, poprostu nie umiem :)
a z wró?kami to jest ró?nie :) nie mo?na wszystkiego traktowac dos?ownei, zreszta nie ma takich którzy wiedz? wszytko dok?adnie, czasami wró?ka mo?e nam podpowiedzie? co dobre/ z?e, pomóc spojrze? na wszytko z troche innego wymiaru ni? dotychczas,
a co zrobimy dalej zalezy tylko od nas :) i tak to co nas czeka juz gdzie? zapisane /przynajmniej ja w to wierze/ :diabel: pozdrawiam

ps. no i dzi?kuj? za przeczytanie 300 wypocin z cyklu bjork :diabel2: :diabel2:
 
 
lopez5 
VIP



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Sty 2006
Posty: 337
Wysłany: 2006-05-08, 15:58   

"mam taka zasad? /o której czasem zapomniam /, ?e cho?by wszytko si? wali?o to zawsze b?dzie ciag dalszy ;) dlatego jak jest ?le, to wierze, ?e pozniej musi byc dobrze :) ponad wszytko ceni? sobie jednak wolno?? i gdy czuj?, ?e co? mnie przyt?acza, ?e to co robie nie ma sensu i mnie dusi to poprostu uciekam, kieruj? si? na inn? drog?, nie wiem czy to dobrze, czy ?le, ale nie mog? robi? czego? wbrew sobie, poprostu nie umiem :) "

Bjork wypisz wymaluj moja zasada .tysi?c kro? sie pod tym podpisuje i j? stosuje (nawet ostatnio wszyscy si? dziwili ,?e nie przyj??em ciekawj dobrej propozycji i podwy?ki która wi?za?a by si? z brakiem wolno?ci - i na dobre mi wysz?o ,chocia? osoby które tego nie rozumiej? maj? mnie za warjata.
 
 
 
chrisstevens 
Cz?onek Rady



Zaproszone osoby: 5
Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 666
Wysłany: 2006-05-08, 16:07   

bjork napisał/a:
a z wró?kami to jest ró?nie :) nie mo?na wszystkiego traktowac dos?ownei, zreszta nie ma takich którzy wiedz? wszytko dok?adnie, czasami wró?ka mo?e nam podpowiedzie? co dobre/ z?e, pomóc spojrze? na wszytko z troche innego wymiaru ni? dotychczas

:/ Wró?ki, magia... Nie tykam si? takich rzeczy...
_________________


Ostatnio zmieniony przez chrisstevens 2006-05-08, 16:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
bjork
[Usunięty]

Wysłany: 2006-05-08, 16:39   

Cytat:
Wró?ki, magia... Nie tykam si? takich rzeczy...


i ok, jednych kreci, drugich nie, dzieki temu swiat jest kolorowy i nie zwariowa? do reszty :) tak powinno byc :D


Lopez :one: :one: :one:
 
 
bonka
[Usunięty]

Wysłany: 2006-05-08, 18:37   

A propos mojego ulubionego filmu ;) Wiosna za oknem w pe?ni, ptaszki ?piewaj?... a? cz?owiek ma ochot? si? zakocha? :D Chcia?abym si? z Wami podzieli? kolejnym cytatem z tego filmu. Idealnie pasuj?cym do zakochania :D

"... Rytua? zwany ceremoni? ?lubn?, jest jak gdyby fina?em bajki. W bajkach nigdy nie mówi? co by?o potem. ?e Kopciuszek doprowadza? Ksi?cia do sza?u obsesyjnym sprz?taniem, bo brakowa?o jej pracy zawodowej. Nie mówi? nam co by?o potem, bo... nie ma ?adnego potem. Bo cel romantycznej mi?o?ci to... sex, ma??e?stwo?... Ale nie zawsze tak by?o. W XII w. wykszta?ci?a si? koncepcja mi?o?ci dworskiej, która nie ??czy?a w sobie ma??e?stwa i seksu. W wi?kszo?ci przypadków by?o to uczucie ??cz?ce rycerza i dam? dworu. Ich mi?o?? musia?a pozosta? niespe?niona. Trzeba by?o si? wznie?? ponad codzienno?? korzystania z toalety przy otwartych drzwiach. Si?gn?? po co? bardziej boskiego. Wykluczyli seks z równania. Pozosta? jedynie zwi?zek dusz.
Pomy?lcie. Seks by? zawsze zabójczym napojem mi?o?ci. Przyj?yjmy si? literaturze tamtych czasów. Lancelot i Ginewra, Tristan i Izolda. Spe?nienie mi?o?ci prowadzi?o wy??cznie do ob??du, rozpaczy lub ?mierci.
Psychiatrzy, naukowcy i moja ciocia Ester maj? wysokie przekonanie, ?e prawdziwa mi?o?? ma swój duchowy wymiar. Podczas gdy mi?o?? romantyczna jest k?amstwem, iluzj?, wspó?czesnym mitem, bezduszn? manipulacj?. A propos manipulacji. Chodzimy do kina, ogl?damy na ekranie ca?uj?ce si? pary, s?uchamy narastaj?cej muzyki i kupujemy to, do tego stopnia, ?e kiedy ch?opak ca?uje mnie na dobranoc, a ja nie s?ysz? nowojorskich filharmoników, rzucam Go!
Zadajemy sobie pytanie, dlaczego to kupujemy? Kupujemy to dlatego, ?e czy to mit, czy manipulacja, wszyscy marzymy o tym ?eby si? zakocha?. Poniewa? to uczucie pozwala nam dozna? pe?ni ?ycia. Zmys?y ulegaj? wyostrzeniu, emocje zwielokrotnieniu. Codzienno?? znika, a my wzlatujemy pod niebiosa. To mo?e trwa? jedn? chwil?, godzin?, jedno popo?udnie, ale to nie umniejsza jego warto?ci poniewa? pozostaj? nam wspomnienia, które b?dziemy przechowywa? do ko?ca ?ycia.
Czyta?am ostatnio artyku?, z którego wynika?o, ?e zakochuj?c si? s?yszymy w g?owie muzyk? Puccini'ego. Pyszne stwierdzenie. Dlatego, ?e Jego muzyka wyra?a nasz? t?sknot? do nami?tno?ci. I kiedy s?uchamy Cyganerii, Turandot, kiedy czytamy Wichrowe Wzgórza, czy ogl?damy Casablanc? od?ywa w nas cz?stka tej mi?o?ci.
A zatem dochodzimy do ostatniego pytania. Dlaczego ludzie chc? si? zakochiwa?, cho? wiedz?, ?e ten stan trwa krótko i rodzi ból?

MY?L?, ?E DZIEJE SI? TAK DLATEGO, ?E KIEDY TEN STAN TRWA, CZ?OWIEK CZUJ? SI? KUREWSKO SZCZ??LIWY!".


I tego Wam ?ycz? ?o?ki :!: :!: :!: ;)
Ostatnio zmieniony przez bonka 2006-05-08, 18:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wiesia 
Administrator



Dołączyła: 03 Gru 2005
Posty: 926
Wysłany: 2006-05-08, 19:18   

Powiedz mi prosze z jakiego to filmu, bo brzmi to bardzo znajomo, a nie moge skojarzyc..
_________________
It's summer, I can taste the salt of the sea
There's a kite blowing out of control on the breeze
I wonder what's gonna happen to you
You wonder what has happened to me...
 
 
 
bonka
[Usunięty]

Wysłany: 2006-05-08, 19:23   

Mi?o?? ma dwie twarze, w re?yserii Barbry Streisand, z ni? sam? w roli g?ównej :)
 
 
Wiesia 
Administrator



Dołączyła: 03 Gru 2005
Posty: 926
Wysłany: 2006-05-08, 19:59   

No tak oglada?am, tytu? nic mi nie mówi?, ale sprawdzi?am http://www.filmweb.pl/Fil...?id=10642#10642 I mnie ol?ni?o:)
_________________
It's summer, I can taste the salt of the sea
There's a kite blowing out of control on the breeze
I wonder what's gonna happen to you
You wonder what has happened to me...
 
 
 
bonka
[Usunięty]

Wysłany: 2006-05-22, 22:22   

Ostatnio znowu napadaj? mnie ró?ne my?li.Ju? wkrótce dojrzej? do tego ?eby si? nimi z Wami podzielic'.
Przypomnia?y mi si? s?owa, które us?ysza?am od bardzo drogiej memu sercu osoby. Oto co mi powiedzia?:

"Jeste? Dobrym Duszkiem ?piewaj?cym ko?ysank? uk?adaj?cym si? do snu drzewom"

Staram si? ca?y czas o tym pami?tac'.
 
 
fifth_avenue
[Usunięty]

Wysłany: 2006-05-23, 22:58   

Kiedy? si? mi si? Anio? unosz?cy do góry, nad ziemi?, moj? kole?ank? ... sta?am obok i s?ysza?am jak ona wyszepta?a z zachwytem: "Popatrz jak On mnie unosi"..nigdy tego nie zapomne, zreszt? zaraz po przebudzeniu to zapisa?am...
 
 
Wiesia 
Administrator



Dołączyła: 03 Gru 2005
Posty: 926
Wysłany: 2006-05-24, 12:54   

Jakis czas temu, krótko po samobójstwie mojej kole?anki sni? mi si? marmurowy grób Boga; nigdy tego nie zapomnie, niestety...
_________________
It's summer, I can taste the salt of the sea
There's a kite blowing out of control on the breeze
I wonder what's gonna happen to you
You wonder what has happened to me...
 
 
 
bonka
[Usunięty]

Wysłany: 2006-06-08, 22:19   

Ostatnio spotka?a mnie... mówi?c delikatnie wielka przykro??. Przypomnia?y mi si? na t? okoliczno?? s?owa Ketlinga z "Pana Wo?odyjowskiego":

Kochanie to niedola ci??ka, bo przez nie cz?ek wolny niewolnikiem si? staje. Równie jak ptak, ?uku ustrzelon, spada pod nogi my?liwca, tak i cz?ek, mi?o?ci? pora?on, nie ma ju? mocy odlecie? od nóg kochanych…
Kochanie to kalectwo, bo cz?ek, jak ?lepy ?wiata za swoim kochaniem nie widzi…
Kochanie to smutek, bo kiedy? wi?cej ?ez p?ynie, kiedy? wi?cej wzdycha? boki wydaj?? Kto pokocha, temu ju? nie w g?owie ni stroje, ni ta?ce, ni ko?ci, ni ?owy; siedzie? on gotów, kolana w?asne d?o?mi obj?wszy, tak t?skni?c rzewliwie, jako ów, który kogo? bliskiego postrada?…
Kochanie to choroba, gdy? w nim, jako w chorobie, twarz bieleje, oczy wpadaj?, r?ce si? trz?s? i palce chudn?, a cz?owiek o ?mierci rozmy?la albo jak w ob??kaniu ze zje?on? g?ow? chodzi, z miesi?cem gada, rad mi?e imi? na piasku pisze, a gdy mu je wiatr zwieje, tedy powiada: "nieszcz??cie!"… i ?locha? gotów…
A jednak, je?li mi?owa? ci??ko, to nie mi?owa? ci??ej jeszcze, bo kogó? bez kochania nasyci rozkosz, s?awa, bogactwa, wonno?ci lub klejnoty? Kto kochanej nie powie: "Wol? Ci? ni?li królestwo, ni?li sceptr, ni?li zdrowie, ni?li d?ugi wiek?..." A poniewa? ka?dy ch?tnie by odda? ?ycie za kochanie, tedy kochanie wi?cej jest warte od ?ycia...


A na to moje kochanie, otrzymuj? s?owa Pana Zag?oby:

Ka??e psom buty uszy? z takiego kochania!

Czasem i tak si? dzieje...
 
 
scarlettkapusta 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 18 Gru 2005
Posty: 209
Wysłany: 2006-06-11, 19:38   

a ja wyznaj? zasad? "je?li nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi, luby" :) nie b?d? pisa?, z czego to, bo to klasyka :>
_________________
zawisn? wzrokiem na twoich ustach, chcesz?
 
 
 
Crow
[Usunięty]

Wysłany: 2006-07-13, 09:41   

Je?li chodzi o "przemy?lenia", to ja bym mog?a filozofowa? bez ko?ca....
Ale b?dzie krótka my?l :)
Otó?... mi?o?? a seks... Co ma jedno do drugiego... (?) W zasadzie najlepiej by?oby gdyby te dwie rzeczy si? nie styka?y, nie na tej samej p?aszczy?nie. Uczucie bez mi?o?ci fizycznej jest takie bardziej...hmm...prawdziwe, pe?ne. Zreszt?, kobiety i tak maj? do tego inne podej?cie. (Bo jak wiadomo z bada? statystycznych, m??czy?ni ?rednio my?l? o seksie co 3 sekundy, heh :) ) Po moim ?yciu wiem, ?e najpierw przez kilka miesi?cy jest pi?knie, cudownie, ró?owo i cukierkowo, ale potem... no w?a?nie - zonk... "Drugiej po?owie" zaczyna zale?e? bardziej na mi?o?ci fizycznej i w zasadzie przestaje interesowa? j? wszystko inne... Tak rozpadaj? si? zwi?zki... Trzeba znale?? równowag? pomi?dzy jednym a drugim.
PS: I nie wierz? w to, ?e mi?o?? fizyczna jest "dope?nieniem" tej psychicznej...

Cholera, o czym ja w?a?ciwie napisa?am? :) To si? w zasadzie samo pisa?o, nawet o tym nie my?la?am. Takie drobne przemy?lenia... Jako? tak po przeczytaniu tych wszystkich postów mnie wzi??o... Hymm...troch? do?uj?ca ta moja wypowied?, tak wi?c nie przejmujcie si? moim gadaniem (a najlepiej w ogóle tego nie czytajcie) :)

A co do "drogi ?yciowej"... Ja id? na razie tak, jak sobie wyznaczy?am. Zreszt?, mam zaplanpowan? przysz?o?? na najbli?sze kilka (5 ?) lat... A potem si? pomy?li.
I moje ?yciowe motto - "Lepiej spróbowa? i przegra? ni? nie spróbowa? wcale". I wa?ne jest to, zeby ?y? tak, ?eby niczego nie ?a?owa?. Ja na razie jestem zadowolona z ?ycia (poza paroma wyj?tkami sprzed kilku lat, ale to si? wytnie:) ) I pami?tajcie - "To, co jest w ?yciu wa?ne, cz?sto wymaga ofiar" (cytat Chrisa)
Dobra - dosy? tego, bo mózg mi si? zlasuje :)
 
 
czyzu9 
?o? Holling



Zaproszone osoby: 35
Dołączył: 01 Gru 2005
Posty: 316
Wysłany: 2006-07-13, 16:26   

Ja mam swoja przyszlosc zaplanowana do nastepnego dnia . Zycie mnie nauczyle zee trzeba zyc z dnia na dzien, i brac wszystko co mozna , bo nastepny dzien juz nie bedzie taki sam
_________________
Northern Exposure
Because Cicely is a State of Mind
Gość czytałeś to ...

Twoje ip :
 
 
 
Wiesia 
Administrator



Dołączyła: 03 Gru 2005
Posty: 926
Wysłany: 2006-07-13, 19:19   

Cytat:
"Kamienie ?ycia, tak nazywamy momenty, w których rostrzyga si? los c??owieka. Wbrew wyobra?eniom ludzi, na ostateczny kszta?t tego losu nie sk?adaja sie same niezwyk?e wydarzenia. czesto decyduja o nim sprawy b?ahe. Np. ktos w pewnej chwili skreci na drodze w lewo zamiast w prawo, podniesie kasztan, który spad? z drzewa, spoxni sie do szko?y lub do pracy. I nagle okaze sie, ze w przysz?osci zostanie wielkim podróznikiem. A gdyby skreci? w prawo i stana? pod drzewem, chroniac sie przed deszcem, pogawedzi? z przygodna kobieta, to okaze sie, ze reszta ?ycia spedzi w niewielkim miasteczku, wa?snie takie, pozornie niewiele znaczace decyzje, wywierajcace wp?yw na los cz?owieka, nazywamy kamieniami ?ycia"

Ja staram sie tak pojmowa? ?ycie, ka?da chwila jest wa?na, bo ona wp?ywa na moja przysz?o??, najmniejszy drobiazg mo?e mie? olbrzymie skutki, dlatego nale?y sie nim cieszy? i doceni? jego warto??, nawet niepowodzenia mog? przynie?? pozytywny rezultat. Jak zaznaczy?am 'staram' sie w to wierzy?, cho? nieraz jest mi ci??ko, nieraz sie pod?ami? w?asn? naiwno?ci?, bezsilno?ci?, to po pewnym czasie, gdy spokojnie sie nad tym zastanowie, zawsze staram sie wyszuka? jakie? pozytywne strony danego zdarzenia, robi? tak, bo tak ?yje sie ?atwiej i przyjemniej, przecie? zawsze lepiej patrze? na ta jasna stron? ?ycia :)
_________________
It's summer, I can taste the salt of the sea
There's a kite blowing out of control on the breeze
I wonder what's gonna happen to you
You wonder what has happened to me...
 
 
 
Eilieen
[Usunięty]

Wysłany: 2006-08-25, 12:34   

Ja czasem jak mam do?a, (im wi?kszy tym lepiej) to pisze wiersze.Ten by? piewszy:
„AUTOPSJA”
Stoi sama, samotna, po?ród ludzi t?umu,
Mijaj? j?, lecz nie zauwa?aj? .
Sama, samotna z brocz?cym krwi? sercem
Krzyczy, wo?a pomocy, lecz nikt jej nie s?yszy.
Echo nie niesie jej g?osu dalej, ono go
Poch?ania i zniewala. Ona te? czuje, kocha,
Nienawidzi, ale TAMCI nie wiedz? tego, TAMCI
Nie wiedz? nic. Patrz? a nie widz? ,
Dotykaj? a nie czuj?. Ona jest dla TAMTYCH
Zniszczonym manekinem na zapomnianej wystawie.
Manekin krzyczy: Ja te? chc? by? kochana! T?skni
Za czym? czego nigdy nie zazna, ?yje z?udzeniami.
Jej serce kocha, chocia? nigdy nie bi?o, nie
Mog?o, bo jest martwe. A ludzie-roboty id?
Dalej nie zauwa?ywszy kryszta?owej ?zy na
Porcelanowym policzku niekochanego
Manekina-cz?owieka... To ja jestem tym manekinem.

Co o tym my?licie?? :)
 
 
bjork
[Usunięty]

Wysłany: 2006-08-25, 20:44   

Droga Eilieen, to dobrze, ze masz swoje pasje i piszesz :diabel2: czasem naprawd? to ?wietna terapia. Je?eli chodzi o Twój wiersz troch? mnie zasmuci?a rozpacz, jaka si? przez niego przebija, nie ma w?tpliwo?ci, ?e powsta? w „do?ku” – to czu?.
Je?eli mog? napisa? cos od siebie, w stylu dobrej rady, chocia? nie lubi? radzi? - pisz dalej.
Polecam Ci tez pisanie pami?tnika - dziennika, to trudne i mo?e przeszkadza? brak systematyczno??, ale to naprawd? dobra forma pracy nad stylem jak i autoterapii, pozdrawiam i ?ycz? wytrwa?o?ci:)
 
 
Eilieen
[Usunięty]

Wysłany: 2006-08-26, 09:22   

Dzi?ki bjork, a pisanie pami?tnika to ja juz zaczyna?am chyba z pi?? razy :) ale teraz znów zaczn?, zobaczymy co z tego wyjdzie ;)
Przedtem by?o o smutku, a teraz o sile:
. „NIEZMIENNO??”
Mo?ecie S?o?ca ?wietlany blask zakopa? w ziemi,
Mo?ecie udawa?, ?e ?wiat nie umiera za?lepieni,
Mo?ecie tak?e kaza? zmartwychwsta? ka?demu,
Mo?ecie przywróci? mow? niememu,
Mo?ecie równie? zapomnie? Wielkiego Cezara dzieje,
Mo?ecie po Synu Bo?ym wymaza? wspomnienie,
Mo?ecie zmieni? bieg minionej historii,
Mo?ecie wszystko nikt wam nie broni.
Mo?ecie wszystko prócz szczegó?u ma?ego:
Nikt z was mnie nie uciszy i nie zmieni zdania mego.
Nikt nie jest w stanie kaza? mi my?le? lub kocha? inaczej.
B?d? t?skni? za Tymi pi?knymi oczami raczej,
I czeka?, a? swój wzrok odwróci na mnie,
I b?d? w tej chwili trwa?, spójrz na mnie Kochanie!
:030:
 
 
chrisstevens 
Cz?onek Rady



Zaproszone osoby: 5
Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 666
Wysłany: 2006-08-27, 12:18   

Co do poezji -pos?u?? si? tutaj cytatem Keatinga z "Dead Poets Society":
Cytat:
“We don't read and write poetry because it's cute. We read and write poetry because we are members of the human race. And the human race is filled with passion. And medicine, law, business, engineering - these are noble pursuits and necessary to sustain life. But poetry, beauty, romance, love - these are what we stay alive for.”
_________________


 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Allegro - najwi?ksze aukcje internetowe, najni?sze ceny! Kup i sprzedaj!

phpBB by przemo