Strona Główna Przystanek Alaska - Northern Exposure
Forum Łosków serialu Przystanek Alaska

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Mój ulubiony bohater....
Autor Wiadomość
Crow
[Usunięty]

Wysłany: 2006-07-05, 19:52   

O tak :) Adam ma komentarze zwalające z nóg ;)
 
 
Żabka 
Łoś Ruth-Anne



Dołączyła: 28 Wrz 2006
Posty: 97
Wysłany: 2006-10-09, 14:07   

Oczywiście - Meggy O'Conell bo tak jak ja boi sie związków i za wszelką cene chce odstraszyć potencjalnych partnerów, ale potrafi przełamać siebie, swoje lęki, ma nadzieje ze moze tym razem bedzie dobrze i przespać sie z Flaihmanem(za to chyba najbardziejją lubie:)),uparta,poprostu świetna kobieta!! Nio i ma ten charakterek prawdziewjkobiety!!Nio i nie zostawia niedomówien!!Takmi sie przynajmniej wydaje!!
_________________
Dziekuje Ci....,
...za oczy nagle bliskie i nie bez imienne,
za głos niedawno obcy, a teraz znajomy....
 
 
 
Andy
[Usunięty]

Wysłany: 2006-11-23, 21:58   

W kolejności;) - Joel, Maggie, Ed...resztę tak różnie w zależności od nastroju.
 
 
Ringo
[Usunięty]

Wysłany: 2007-03-20, 08:20   

Ed - zdecydowanie moj ulubiony bohater. malomowny, pomocny (czasem az do przesady) no i rozwalal mnie tym jak wchodzil do domu doktora bez pukania
 
 
greg.w1
[Usunięty]

Wysłany: 2007-07-07, 11:42   

Wszyscy bohaterowie mieli co w sobie :)
Maurice jak dla mnie chyba najlepszy (jak się dorobie to też chciałby zamieszkać w jakimś spokojnym miejscu)
Bo tak na długi czas jak np wobrażalibyście sobie mieszkać tak jak Chris w przyczepie a na zewnątrz -30 ;)
pozdr
 
 
Jaromir 
Łoś Ruth-Anne



Dołączył: 11 Sie 2007
Posty: 78
Wysłany: 2007-08-20, 15:29   

najbardziej lubie Hollinga, siedzenie w knajpie, polowania, gadki ,
popijanie, mlodki, fotografia i wieeele wiele innych ciekawych czynnosci czynia go moim ulubionym bohaterem.
 
 
 
ishka83 
Łoś Holling



Dołączyła: 04 Gru 2005
Posty: 310
Wysłany: 2007-08-26, 12:51   

popijanie w knajpie :D juz za tydzien!
(mam na mysli popijanie w knajpie u HOLLINGA a nie gdziestam byle gdzie nie wiadomo ;) )
Ostatnio zmieniony przez ishka83 2007-08-26, 12:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
fleish 
Łoś Maggie



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 743
Wysłany: 2007-08-26, 15:23   

hehe, Ishce tylko jedno w głowie... :P :diabelek:
_________________
bez "c" bo aż tak podobny nie jestem ;)
Ostatnio zmieniony przez fleish 2007-08-26, 15:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
esej1
[Usunięty]

Wysłany: 2007-10-10, 11:11   

Najbardziej lubiłem Chrisa i jego filozoficzne gadki w radiu plyus pseudo artystyczne projekty np. wystrzelenie krowy katapultą :P No i ten bosostopy kucharz z zawszer gotową ripostą na każdy temat :560:
 
 
grazynka
[Usunięty]

Wysłany: 2007-10-11, 18:24   

bede banalna ale jednak fleishman no i adam a i merlyn
 
 
Nika 
Łoś Shelly



Dołączyła: 14 Lis 2007
Posty: 202
Wysłany: 2007-11-15, 06:45   

Nie bede oryginalna - ED! za jego wrazliwosc i naiwnosc i inteligencje. za to, ze pojawia sie w najmniej odpowiednim momencie, za to, ze nigdy nie puka, za to, ze jak sie usmiechnie to......... :556:

Uwielbiam Marylin za caloksztalt!!! Przedewszystkim za to, ze wzrokiem potrafi powiedziec tak duzo. I za to ,ze zakochal sie w niej The Flying Man!!

Chris - za to, ze duzo czyta :P

Holling i Shelly za to, ze milosc nie zna granic.

I cala reszte za to, ze sa :-)
_________________
Moose burger or caribou dog?
 
 
 
nemet 
Łoś Maggie



Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 628
Wysłany: 2008-02-18, 00:06   

ehhh... wszyscy a ed w szczegolnej szczegolnosci. to dzieki niemu i jego niewinnemu niebieskiemu spojrzeniu i uroczej indianskosci zaczelam ogladac serial gdzies na przelomie podstawowki i liceum - eh, to byly czasy ;)
_________________
szamanka z dorobkiem :) i przychówkiem :D
 
 
 
fleish 
Łoś Maggie



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 743
Wysłany: 2008-02-18, 00:32   

fakt :) czasy piękne, a i ja nie mówię że maggie nie miała wpływu na to że poświęcałem piątkowe wieczory na telewizję :)
_________________
bez "c" bo aż tak podobny nie jestem ;)
 
 
Dibua
[Usunięty]

Wysłany: 2008-02-18, 10:42   

Niepotrzebnie napisałem już pozytywnie o Adamie w wątku o nielubianym aktorze, więc się tu powtórzę:
Adam! Najlepszy bohater całego serialu! Jest go bardzo mało, ale ma za to niesamowicie intensywne wejścia. Wysysa wszystko z ludzi wokoło, jest ponad wszystko co niesie ze sobą współczesne społeczeństwo. Nienawidzi ludzi, jest mistrzem kuchennym jednocześnie nie przejmującym się higieną stóp, wie praktycznie wszystko o każdej restauracji w świecie, robi wspaniałe potrawy w chacie w środku głuszy. (co jest tym bardziej ciekawe, bo ja np. nie mogę kupić zielonych oliwek w swojej wsi).
Rozpracowuje psychikę napotkanych ludzi raz-dwa, wysnuwa trafne analizy, ma cięte i celne riposty. Jest fantastyczny!
 
 
nemet 
Łoś Maggie



Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 628
Wysłany: 2008-02-18, 10:45   

Dibua napisał/a:
ja np. nie mogę kupić zielonych oliwek w swojej wsi
bo nie wypowiadasz odpowiedniego zaklęcia. musisz więcej poogladac, to i oliwki sie znajda, a nawet i marynowane bakłażany ;) ale tylko odcinki z adamem :P
_________________
szamanka z dorobkiem :) i przychówkiem :D
 
 
 
fleish 
Łoś Maggie



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 743
Wysłany: 2008-02-18, 10:54   

a maggie za to potrafi wspaniale naprawić prysznic :P
_________________
bez "c" bo aż tak podobny nie jestem ;)
 
 
zielony 
Członek Rady



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1629
Wysłany: 2008-02-18, 14:26   

Dibua napisał/a:
(co jest tym bardziej ciekawe, bo ja np. nie mogę kupić zielonych oliwek w swojej wsi).


i to jest właśnie zemsta ZIELONEGO !!!!!!!!!

zostały ci tylko czarne --- fuj

;)
_________________
"Pod zimnym światłem gwiazd
Jak ciężko żyć tym, co zostali... "
 
 
 
Ania 
Łoś Holling



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 04 Gru 2005
Posty: 395
Wysłany: 2008-02-18, 16:45   

Może się narażę, ale nie lubię oliwek - zielonych, ani tym bardziej w innym ubarwieniu.
 
 
 
nemet 
Łoś Maggie



Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 628
Wysłany: 2008-02-18, 16:50   

widac nie jadlas w odpowiednim zestawie ;) i przyrządzonych przed adama :D
_________________
szamanka z dorobkiem :) i przychówkiem :D
 
 
 
Ania 
Łoś Holling



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 04 Gru 2005
Posty: 395
Wysłany: 2008-02-18, 16:55   

W takim razie czas przetestować zielenizny wszelakie.
 
 
 
fleish 
Łoś Maggie



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 743
Wysłany: 2008-02-18, 16:55   

Ania napisał/a:
Może się narażę, ale nie lubię oliwek - zielonych, ani tym bardziej w innym ubarwieniu

nemet napisał/a:
widac nie jadlas w odpowiednim zestawie i przyrządzonych przed adama

e tam, tż nie przepadam, widocznie aż taki południowy slowianin nie jestem :)
_________________
bez "c" bo aż tak podobny nie jestem ;)
 
 
zielony 
Członek Rady



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1629
Wysłany: 2008-02-18, 17:53   

zieleniny nie należy jeść tylko się delektować !!!!!
_________________
"Pod zimnym światłem gwiazd
Jak ciężko żyć tym, co zostali... "
 
 
 
vroooom 
Członek Rady



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 1330
Wysłany: 2008-02-18, 18:58   

Uważaj jutro Zielony. Nasze Klępy odpowiednio się Tobą zajmą :mikolaj:
_________________
Listen you fuckers: Here is a man ...
... who wouldn't take it any more, a man who stood up against the scum, the cunts, the dogs, the filth.
------------------------------------
Total organization is necessary.
Every muscle must be tight.
------------------------------------
"Celem ruchu drogowego nie jest bezpieczeństwo, tylko szybkość" - JKM
 
 
 
kszkszksz 
Łoś Walt



Dołączyła: 17 Wrz 2007
Posty: 193
Wysłany: 2008-02-18, 18:58   

zielone oliwki - bleeeeeeeeeeeeeeee... jakiekolwiek oliwki - bleeeeeeeeeeeeee.....
w zadnym wydaniu :) zawsze wydlubuje :D moge sie nimi chetnie podzielic z kims :)
_________________
So close no matter how far
Couldn't be much more from the heart
Forever trusting who we are
And nothing else matters
--------------------------------------------------

http://www.niechcianeizapomniane.org
 
 
 
zielony 
Członek Rady



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1629
Wysłany: 2008-02-18, 19:10   

to ja poproszę

oliwki są najlepsze na świecie - no może najpierw maggie a potem oliwki, a jeszcze gdzeiś pośrodku browczyk :D
_________________
"Pod zimnym światłem gwiazd
Jak ciężko żyć tym, co zostali... "
 
 
 
kszkszksz 
Łoś Walt



Dołączyła: 17 Wrz 2007
Posty: 193
Wysłany: 2008-02-18, 19:20   

u mnie inna kolejnosc tych trzech rzeczy występuje (nie liczac ogromu pośrednich):
1. browczyk
666. Maggie
188930088776390. oliwki

:D
_________________
So close no matter how far
Couldn't be much more from the heart
Forever trusting who we are
And nothing else matters
--------------------------------------------------

http://www.niechcianeizapomniane.org
Ostatnio zmieniony przez vroooom 2008-02-18, 19:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Wiesia 
Administrator



Dołączyła: 03 Gru 2005
Posty: 926
Wysłany: 2008-02-21, 09:41   

Każdy bohater NX miałby miejce w moim życiu:
Z Edem moglabym się przyjaźnić, gawędzić o kinie, krecić filmy.
Z Doktorkiem mogłaby mnie łączyć praca, bo przecież związek lekarza z fizyczką medyczną (ale komicznie brzmi żeński odpowiednik fizyka medycznego :D ) wydeje sie być idealnym. Wspólna praca, a jednocześnie jedno nie wkracza w kompetencje drugiego, a jak rewelacyjnie się uzupełniają. No i te niezliczone dyskusje o pacjentach, po godzinach pracy :D A potem ani byśmy sie obejrzeli, a przestalibyśmy dyskutować tylko o pracy :622:
Marilyn to świetna asystentka, za nic nie zamieniłabym jej na inną :)
Maggie byłaby idealnym kompanem w czasie wypraw w góry, w jej towarzystwie czułabym sie pewnie i do tego na pewno nie nudziłabym się, nie ma nic lepszego niż pogaduchy dwóch inteligentych kobiet :)
Chris - obiekt westchnień tylu kobiet - byłabym dumna, że mam takiego kmpla, z którym mogłabym śmigać motorem.
Shelly to wymarzona kumpela, oddana, szczera i umiałaby doradzić jaki ciuch kupić (co czasem jest na wagę złota :D )
W barze Hollinga spedzałabym wolne wieczory, grałabym w billard, umawiałabym sie na randki (zanim oczywiscie moje relacje z Doktorkiem stałyby się mniej zawodowe :D )
Ewa byłaby moją ulubioną pacjentką, dzieki niej miałabym pracę, bo przecież wymagałaby wszystkich, najbardziej szczegółowych badań :)
Maurice z organizowałby przyjęcia i spotkania (sprawiałoby mu to niezmierną radość,w końcu uwielbia się chwalić swoim domem itp.), a Adam przygotowywałby niesamowite żarełko, nie szczędząc niekoniecznie pochlebnych uwag na temat innych :)
_________________
It's summer, I can taste the salt of the sea
There's a kite blowing out of control on the breeze
I wonder what's gonna happen to you
You wonder what has happened to me...
 
 
 
Eilieen
[Usunięty]

Wysłany: 2008-02-21, 15:32   

No nieźle :)
A ja byłabym życiową partnerką Chrisa to wtedy my byłybyśmy prawie jak rodzina :D
 
 
nemet 
Łoś Maggie



Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 628
Wysłany: 2008-02-21, 15:35   

haha to ja sobie eda zaklepuje. juz jest moj :) eh, nasz romans sie wszak 15 lat ciagnie ;)

[ Dodano: 2008-02-21, 15:36 ]
ale bysmy egzotyczna pare stanowili hihihi
_________________
szamanka z dorobkiem :) i przychówkiem :D
 
 
 
kszkszksz 
Łoś Walt



Dołączyła: 17 Wrz 2007
Posty: 193
Wysłany: 2008-02-21, 16:05   

hmmm...a kto dla mnie? myślicie ze dało by sie trochę Adama "odrestaurować" ;) hehehe
A tak serio - z Edem mogę filmy kręcić - zwłaszcza o tematyce społecznej :) wiele ciekawych zachowań można zauważyć w Cicely... po za tym rozbraja mnie ta jego "niezdarność" momentami :)
Maurice - chyba trochę nie moje klimaty - w sensie takim, że ja potrzebuje od czasu do czasu przejść się po domu w moich ukochanych, polarowych, rozciągniętych spodniach, wieczne "salony" to nie to ;)
Doktorek jest tak oblegany, że chyba sobie odpuszczę ;) jak dla mnie jest za dużym marudą i gadułą - żeby nam starczyło czasu na coś innego oprócz marudzenia i gadania - to musielibyśmy robić to jednocześnie ;) ale nie powiem, że chyba darzę go największą sympatią ze wszystkich bohaterów. :D
Chris - noooo... jak dla mnie - miodzio ;) oby tylko nic nie mówił - zwłaszcza o filozofii - mam jakąś dziwną awersję do tej dziedziny... :) za dużo rozmyślania i mówienie "pompatycznie" (chociaż nie wiem czy to dobre słowo) mnie drażni... chociaż sama mam czasem naloty na "rozmyślanie"... ale zwykle mi to na dobre nie wychodzi.. ;)
Holling... hmmm... tak na prawdę to trudno mi sie do niego jakoś określić... chyba jak dla mnie za bardzo chadza własnymi drogami... :)
A Adam... jego lubię za "cięty język"... chyba się zachowuję podobnie jak mnie ktoś wkurzy... albo pałam niechęcią... no ale mógłby czasem - nawet częściej ;) - o siebie zadbać...
Więc, Dziewczyny - zostawiam Wam wszystkich panów :D
_________________
So close no matter how far
Couldn't be much more from the heart
Forever trusting who we are
And nothing else matters
--------------------------------------------------

http://www.niechcianeizapomniane.org
Ostatnio zmieniony przez kszkszksz 2008-10-21, 19:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!