Strona Główna Przystanek Alaska - Northern Exposure
Forum Łosków serialu Przystanek Alaska

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Wiesia
2010-04-26, 12:11
Zlot Łosi - Gliśno 2006
Autor Wiadomość
bonka
[Usunięty]

  Wysłany: 2006-08-20, 21:50   Zlot Łosi - Gliśno 2006

Zgodnie z sugestią Łosia Chrisa, specjalny wątek, aby utrwalic to wszystko co się Tam przeżyło.
Co prawda nie da sie słowami oddac atmosfery jaka panowała na zlocie, ale chociaż troszkę musimy ją przybliżyc pozostałym Łosiom, aby nabrały ochoty na Gliśno 2007!! ;)

Byłam tylko kilka godzin, czego szczerze żałuję. Ale wiem, że w przyszłym roku nie popełnię tego samego błędu. Mam zamiar byc kilka dni i nocy :D
 
 
chrisstevens 
Członek Rady



Zaproszone osoby: 5
Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 666
  Wysłany: 2006-08-21, 14:57   

No to czas na moją relację. :) Możliwe, że pomieszałem kolejność niektórych wydarzeń, bo moja pamięć jest bardzo zwodna, ale jeśli tak, to napewno inni zlotowicze mnie poprawią :)
Czwartek, 17 sierpnia 2006

Przyjechałem do Gliśna w czwartek. Na drodze do rancza ze wszystkich stron witały mnie i moich rodziców, którzy mnie przywieźli, znaki z Łosiem w roli głównej. Od razu poczułem nx'owy klimat... :) Potem było trochę gorzej - na głównym placu rancza ani śladu żadnego znanego Łosia, słychać za to jakieś dzikie wrzaski [później okazało się, że to tak zwany Obóz Natury :) ].

Główny plac rancza, z recepcją i sklepikiem Ruth-Ann w tle :)
Rozbiłem namiot i złapałem za komórę (szukanie zasięgu zajęło dobrą godzinę, ale czego wymagać - w końcu to Alaska, a ja nie miałem roamingu uaktywnionego nawet :P ). Zadzwoniłem do Wiesi (ona była na zlocie od środy), która natychmiast przybyła, oprowadziła mnie po całym polu i zapoznała z resztą Łosi - Tomkiem (Hightowerem), Anetą (Ruth-Ann) i jej synem, Mateuszem. Od razu zrobiło się raźniej. :) Pole namiotowe i wszystkie budynki są niesamowicie klimatyczne - wszędzie alaskańskie motywy, trzeba to zobaczyć na własne oczy...

U Eda - pokój telewizyjny i noclegownia :)

A tak wyglądają łazienki...

Jezioro Kamieniczne
Potem poszliśmy nad jezioro - jest naprawdę bardzo piękne i bardzo... głębokie (40 metrów głębokości na środku!!!). :P Znienacka zaskoczyła nas gwałtowna burza, którą przeczekaliśmy U Eda, czyli w pokoju telewizyjnym. :)
W czasie burzy przyjechały następne Łośki - Ola vel Ishka i Mariusz. Resztę tego dnia spędziliśmy na oglądaniu kolejnych odcinków Alaski, rozmowach i zasłużonym odpoczynku. :)
Piątek, 18 sierpnia 2006

W piątek obudziłem się pośród wody, w przemoczonym namiocie około 9.00 i wolnym krokiem podążyłem do chaty Adama, czyli zaplecza kuchennego. Po skonsumowaniu kolejnej zupki chińskiej :P w najlepszym towarzystwie, jakie można sobie wyobrazić - w towarzystwie Łosi, poszliśmy razem na spacer na drugą stronę jeziora. I tam, na terenie nie należącym już do rancza Czifa, odkryliśmy rzecz niesamowitą - otóż nad jeziorem stoi sobie jakby nigdy nic chatka Fleishmana!!! Naprawdę, nic nie koloryzuję, chatynka wygląda identycznie jak dom Joela, a nieopodal stoi drewniane molo! Oczami wyobraźni widzieliśmy doktorka pędzącego z domu na molo i wskakującego do jeziora jak w "Brains, Know How And Native Intelligence". :P
Trzeba Wam wiedzieć, że równolegle z naszym zlotem, oprócz Obozu Natury, odbywał się zlot fanów "Lost". Fascynaci tego serialu tworzyli właśnie tratwę, którą w piątek wodowali. Około 15.00 poszliśmy więc obejrzeć to widowisko. A było na co popatrzeć! :D
Po powrocie i obejrzeniu kolejnego odcinka NX, z radością powitaliśmy następnych fanów Alaski - Magdy, znanej na forum jako someone, i Bartka. Razem z nimi poszliśmy na pole golfowe Joela, by rozegrać kilka dołków. Zabawa była przednia, wszyscy byli w znakomitych humorach i co chwilę rozlegały się salwy śmiechu... :)
Oczekiwaliśmy na kolejne Łośki, które zjawiły się wieczorem. A byli to Kasia, czyli Ki, i Daniel - Pandan. Było nas już naprawdę dużo, a w sobotę mieli nadjechać kolejni!
O 21.00 Obóz Natury zaprezentował dwa bardzo ciekawe przedstawienia, które obejrzeliśmy, a później poszliśmy do Eda na wspólne oglądanie NX... Świetna sprawa, siedzieć tam razem ze światnymi Łosiami, oglądać najlepszy serial świata, komentować to co dzieje się na ekranie, słuchając szalejącej (znowu) burzy i padającego (znowu) deszczu. :) Ci których nie było mają czego żałować i muszą przyjechać za rok...
Kiedy skończyliśmy oglądanie, deszcz nadal padał, a mój namiot pływał... :P Zabrałem więc śpiwór pod pazuchę i przeniosłem się do Eda, żeby spać w jakimś suchym miejscu. Nie ma to jak gleba u Eda! :)
Sobota, 19 sierpnia 2006

Kiedy wszyscy wstaliśmy pogoda była kiepska, niebo zasnute chmurami i nic nie zapowiadało mających nadejść upałów. W czasie śniadania pojawił się kolejny Łoś-zlotowicz czyli Piotr, znany jako Vroom. :) Na dobry początek dnia zaserwowaliśmy sobie odcinek Alaski, a w czasie projekcji przybyła do Gliśna osoba, która ma najdalej, bo pochodzi aż z oddalonej o 50 km Kościerzyny :P - Patrycja, zwana Bonką.
Około południa Ishka i Marcin zabrali mnie i Hightowera do pobliskiego Bytowa na obiad... Ach, jak wspaniale smakowała pizza po dwóch dniach jedzenia non-stop zupek chińskich! :D Potem jak najszybciej wróciliśmy do Gliśna, gdyż na 14.00 zaplanowany był oficjalny, prestiżowy turniej golfa, w którym swój udział oprócz całej naszej ekipy zapowiedział Holling vel Jacek, znany też jako Czif i legenda zlotów - Wito. Spóźniliśmy się tylko 15 minut :D Na szczęście wszyscy na nas poczekali... Na rozgrzewkę skierowaliśmy swe piłki do dołków na mini polu (Jacek i Witek musieli się niestety odłączyć w tym czasie :( ), po czym przeszliśmy na pole MAXI... Tutaj zabawa i śmiech sięgnęły zenitu! :P Pielenie i wyrywanie traw ;) , odrzucanie kamieni i nieustanne chichoty towarzyszyły nam w czasie całej rozgrywki, toczącej się już w upalnym słońcu, które nie wiadomo kiedy wyjrzało zza chmur. Ostatecznie zwycięstwo przypadło niżej podpisanemu, za sprawą stworzenia małego rowu w krzakach ;)
Po południu Losty wypływali tratwą na jezioro, oczywiście my też tam byliśmy i nie tylko oglądaliśmy wszystko z boku - bowiem Hightower, który świetnie pływa, przyłączył się do "Zagubionych" i odpłynął od brzegu... Na szczęście kilka minut później wrócił :) Po tym wydarzeniu do domu wróciła Bonka, która jak wiemy ma bardzo daleko do Gliśna. :P
Po powrocie zajęliśmy się pisaniem pytań do Quizu wiedzy o Przystanku, mającego odbyć się wieczorem. Przed nim jednak w planie imprez figurował Bieg Byków... Ostatecznie na wystartowanie w owym biegu zdecydowali się tylko Tomek i Bartek, reszta panów, w tym i ja, zgodnie zadeklarowała, że może pobiegnie za rok :P Panie natomiast już uruchamiały swoje aparaty cyfrowe i inne urządzenia rejestrujące :) Ostatecznie frekwencja w czasie Biegu była niezła, gdyż do Jacka, Wita, Bartka i Tomka dołączyło się sporo "Zagubionych" :P
Następnie rozwiesiliśmy lampki na wiśni rosnącej nieopodal sklepiku Ruth-Ann. Miały one rozświetlić mroki nocy niczym iluminacja Chrisa z odcinka "Northern Lights", ale było jeszcze jasno, więc ich uruchomienie przełożyliśmy na późniejszą godzinę.
Około 20.00 u Eda odbył się Quiz Wiedzy o Przystanku Alaska. Wszystkie Łosie, wyposażone w kartki i długopisy, zadawały sobie nawzajem pytania, których razem było 55. Od łatwych, aż po najbardziej hardcore'owe ("Jakim samolotem latała Maggie?" Poza vroomem, który to pytanie zadał, nikt nie znał odpowiedzi ;) ale teraz już wiemy - była to bodajże Cesna 170 :P ). Wszyscy wykazali wielką znajomość NX... Nagroda przechodnia, czyli łOŚKAR 2006 (statuetka Łosia), został ostetecznie przekazany niejakiemu chrisowistevensowi, ale Ishka miała tylko jeden punkt mniej od tego osobnika, a reszta Łosiów również zgromadziła bardzo dużo punktów i wszystkim należą się wielkie gratulacje.
Po zakończeniu turnieju nastał czas na długo oczekiwaną światełkową Aurorę Borealis. Zobowiązałem się do wygłoszenia mowy przed zapaleniem światełek, ale myślałem, że będę niewidoczny w ciemnościach. :) Tymczasem bodajże Piotr i Bartek, którzy dysponowali latarkami, oświetlili moją postać, co wprawiło mnie w małą tremę. Przez chwilę nie mogłem wydobyć z siebie głosu, ale jak już zacząłem mówić, wpadłem w oratorski nastrój i nie mogłem przerwać. ;) Wiesia podłączyła lampki do prądu, z głośników popłynęło "Ebudae" Enyi i nastrój zrobił się naprawdę niesamowity...
Jako że ta noc była ostatnią nocą zlotu całą grupą poszliśmy do Hollinga. Część osób grała w pingla, część próbowała tańczyć przy muzyce puszczanej przez Lostów, ale jako że metal nie wszystkim odpowiada, reszta siedziała przy stole i gawędziła. Po jakimś czasie przenieśliśmy się do Eda, by zrobić ostatni już w czasie zlotu seans Alaskowy. Po obejrzeniu 4 odcinków i długich rozmowach poczuliśmy się senni... W sobotę nie spałem już u Eda sam - przenieśli się tu też vroom, Bartek i Magda. Gwoli ścisłości, to Wiesia od początku zlotu również spała u Eda, ale w oddzielonym od części telewizyjnej pokoiku.
Około 2.00-3.00 wszyscy (chyba) już spali.
Niedziela, 20 sierpnia 2006

W niedzielę wszyscy się rozjechali. Pierwsi opuścili Gliśno Ishka i Mariusz, potem pojechałem ja. Smutno było się żegnać z tymi wszystkimi fenomenalnymi, wspanialymi ludźmi... Ale na szczęście spotkamy się wszyscy za rok i wierzę, że dołączą kolejni fani NX.
Te 4 dni były naprawdę niesamowite.
_________________


 
 
 
Wiesia 
Administrator



Dołączyła: 03 Gru 2005
Posty: 926
Wysłany: 2006-08-21, 15:30   

No cóż nic dodac nic ując :)
_________________
It's summer, I can taste the salt of the sea
There's a kite blowing out of control on the breeze
I wonder what's gonna happen to you
You wonder what has happened to me...
 
 
 
ruth-ann
[Usunięty]

Wysłany: 2006-08-21, 16:45   

Pozdrówka dla wszystkich łosiowatych!!! Strasznie mi smutno w szarej codzienności, ale Alaska jest w nas, prawda?
ruth-ann
 
 
vroooom 
Członek Rady



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 1330
Wysłany: 2006-08-21, 19:09   

No to teraz moja krótka relacja. Przyjechałem w sobotę rano - drużyna Łosia jadła właśnie śniadanie- pogoda była taka sobie, ale...
Pozytywne wibracje zrobiły swoje i wyszło słońce!- nawet się opaliłem na twarzy. Potem było pięknie, cudownie i wspaniale, graliśmy w golfa, gadaliśmy, oglądaliśmy NX, tańczyliśmy :D
Kto przyjechał raz, będzie wracał tam co rok. Było pięknie! Dziękuję Wam Łosie!
_________________
Listen you fuckers: Here is a man ...
... who wouldn't take it any more, a man who stood up against the scum, the cunts, the dogs, the filth.
------------------------------------
Total organization is necessary.
Every muscle must be tight.
------------------------------------
"Celem ruchu drogowego nie jest bezpieczeństwo, tylko szybkość" - JKM
 
 
 
likavitos
[Usunięty]

Wysłany: 2006-08-22, 19:47   

Jedyne co moge powiedzieć: nieźle. Naprawdę baaaardzo nieźle xD
 
 
bonka
[Usunięty]

Wysłany: 2006-08-22, 21:19   

Myślę, że najlepiej można to podsumowac słowami, jakie widniały u Wiesi na GG po powrocie: Tego się nie da opisac, to trzeba przyżyc.

W 100% się zgadzam! Oglądam zdjęcia, czytam relacje, ale to nie to samo. Tych kilku godzin nikt mi nie zabierze. A najfajniejsze było to, że kiedy wracałam z Gliśn, na mojej twarzy cały czas gościł uśmiech :)
 
 
nacia
[Usunięty]

Wysłany: 2006-08-24, 18:54   

Tylko wam pozazdrościć...ale może za rok mi również uda się tam dotrzeć :) ?
 
 
chrisstevens 
Członek Rady



Zaproszone osoby: 5
Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 666
Wysłany: 2006-08-24, 21:52   

Nie odpuścimy! :P
_________________


 
 
 
czesmen 
VIP



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 603
Wysłany: 2006-08-24, 22:30   

A kiedy jakies foty będa bo to juz sie smieszne robi. :( jakies tajne narady :553:
_________________

 
 
 
vroooom 
Członek Rady



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 1330
Wysłany: 2006-08-25, 06:53   

Przecież foty już są.
_________________
Listen you fuckers: Here is a man ...
... who wouldn't take it any more, a man who stood up against the scum, the cunts, the dogs, the filth.
------------------------------------
Total organization is necessary.
Every muscle must be tight.
------------------------------------
"Celem ruchu drogowego nie jest bezpieczeństwo, tylko szybkość" - JKM
 
 
 
bjork
[Usunięty]

Wysłany: 2006-08-25, 19:28   

super, ze sie dobrze bawiliscie - jak mogło by być inaczej :diabel2: jezeli moge - mam skromna prosbe - wiecej zdjec!!!! nie wierze, ze nie zrobiliscie zbiorowej fotki :diabel2:
 
 
elwmat
[Usunięty]

Wysłany: 2006-08-26, 13:13   (oryginalnie tekst umieszczony na mojej stronie)

18 sierpień 2006

Dzisiaj już jedziemy. Ostatnie przygotowania, spacer wzdłuż obwodnicy i wyciągamy kciuki. I w odróżnieniu od mojej samotnej podróży, dzisiejsza wyprawa idzie nam naprawdę dobrze. Czyli szybko. To chyba Vicky tak dobrze wpływa na kierowców... :P

Pierwszy stop, do Żukowa - i rozmowa o filozofii życia. Klimaty jak w serialu. Stamtąd, (prawie) do Sulęczyna - i rozmowa o dzisiejszej młodzieży (i o Ranczo Kaszubskim "Przystanek Alaska", na którym Tomek był 2 dni wcześniej). Chwilowa radość, ale niestety to nie Alaskańczyk :( . Do Bytowa - rozmowa o zlocie fanów (na który chyba udało się namówić kierowcę). Jest fajnie, klimatycznie i bardzo Alaskańsko. :)

W Bytowie, miła niespodzianka. Zatrzymujemy ekstra samochód. No... prawie limuzynę. Skórzane obicia, nie powiem, dają poczucie komfortu siedzenia, ale też i niepewność, że chyba w naszym stroju i obładowanymi plecakami nie za bardzo tam pasujemy. Ale co tam - wszystkiego w życiu trzeba spróbować, co nie? ;) Potem przerwa na posiłek i ruszamy w dalszą drogę. I mimo, że jest to droga tak mało uczęszczana, jak ta, którą szedłem z Mławy, to jednego jestem pewien. Tu na pewno złapiemy stopa. Sprawdzone to zostało już rok temu. Alaskańczyk zawsze rozpozna innego łosia...

Jesteśmy w końcu na Alasce. Ludzi więcej niż rok temu (w międzyczasie odbywa się tu zlot fanów LOST - Zagubieni), ale szybko odnajdujemy znane nam twarze. Idziemy jeszcze tylko rozbić namiot, ale kiedy okazuje się, że postawiliśmy go przy olbrzymim kozaku... W tym momencie chęć znalezienia innych grzybów okazała się silniejsza niż sama osada Alaskańska. Na szczęście Vicky szybko mnie opamiętała :P - co mi tam, rano też będą rosnąć grzyby...

Krótka pogawędka, plany by jutro pojechać na farmę łosi i to co najbardziej lubię tam robić - gra w golfa! Wieczorem, odbyły się dwa przedstawienia teatralne (były super!:), podczas których niestety mój aparat cyfrowy zerwał się ze smyczy i już nie chciał się potem uruchomić. Potem wspólne oglądanie serialu, bieg w deszczu do namiotu i stres w związku z zaginionymi dokumentami... Dodatkowo przeciekający namiot... Życie...


19 sierpień 2006

Vicky śpi, a ja już na nogach. Zbieram grzyby :) . Jest ich tu tyle, że po 10 minutach mam pełną siatkę. Zmieniam taktykę. Od tej pory biorę tylko te nierobaczywe, a i tak po 3h jestem w tej samej sytuacji - więcej do siatki grzybów nie zmieszczę.

No dobrze, grzyby mam, ale co dalej? Dobrze, że Aneta (Ruth-Ann) użyczyła tylnej kanapy swojego samochodu - dzięki temu miałem je już z głowy i mogłem wziąć udział w kolejnych rozgrywkach golfowych. I chociaż w tym roku Holling, zwany Czifem oraz Wito nie grali z nami, to i tak nie ma powodów do narzekań. Ja z moim ulubionym kijem golfowym i cała reszta alaskańczyków świetnie się bawiliśmy. A że zająłem II miejsce w Wielkim Turnieju Golfa im. Joela Flajszmana, to już tylko mój sukces, którym nieśmiało się właśnie pochwaliłem :) .

Po południu inscenizacja wypłynięcia rozbitków na tratwie (LOST) i pokonanie ich przez piratów, a wieczorem to na co wszyscy tak naprawdę od początku czekali. Jedni tylko z obawą, a inni z niecierpliwością... Bieg byków. Krótkie, acz mocno-procentowa rozgrzewka i biegiem do jeziora.

A na sam koniec dnia, quiz (55 pytań) i owacje dla Chrisa w trakcie wręczania mu statuetki "Przechodniego Łosia", przez zeszłoroczną zwyciężczynię, czyli Anetę. Potem oświetlenie Aurory Borealis, przemowa Chrisa i zabawa do 2 w nocy lub oglądanie serialu, w zależności od upodobań.

A do namiotu już nie wróciliśmy, tylko spaliśmy "U Eda", razem z innymi Łosiami.
 
 
pandan 
Łoś Ed



Dołączył: 20 Cze 2006
Posty: 31
Wysłany: 2006-08-28, 18:53   

Witam, muszę od razu poprawić Elwmata - Bartku, nie zająłeś 2 miejsca, tylko pierwsze, razem z Chrisem i moją skromną osobą. Finalnego wbicia dokonałeś w tej samej kolejce co my, a kolejność graczy w kolejce była ustalana przypadkowo, więc sam widzisz ;-) . Doszły mnie słuchy, że niektórzy forumowicze obawiali się konfrontacji sieciowych postaci z żywymi - myślę, że zupełnie niepotrzebnie. Ja też jechałem z pewnymi obawami i zostałem szalenie miło zaskoczony - wszyscy dla siebie jak braciszkowie i siostrunie. Nawet nie dostałem żadnego ostrzeżenia, nie rozumię i czuję się nieswojo :-) . Trza nam w przyszłym roku uderzyć zwartą masą, może być tylko lepiej i ciekawiej. Na forum nie poznacie: 1) najlepszego przyjaciela Elwmata, ulubionego gestu Vrooma, 3) przemyśleń Hightowera na temat dziewcząt z Natury, 4) rodziców Chrisa, itd. Ja to wszystko wiem i oczywiście dotrzymam tajemnicy, ale mam nadzieję,ze niektórych skuszę. Decyzja już zapadła, będziemy w przyszłym roku kręcić polski odcinek Przystanku - głównodowodząco-odpowiedzialnym wydaje się być Chris. Dobrze by było, gdybyśmy się na tyle zorganizowali,żeby sobie zająć cały tydzień. Będzie z pewnościa wybornie. Z chęcią podzielę się jeszcze przemyśleniami, ale proszę wspomóc mnie pytaniami. Yo
 
 
likavitos
[Usunięty]

Wysłany: 2006-08-28, 23:08   

Ooouuuooo coraz lepiej się robi xP Żebym tylko jechac mogła za rok.... :P
 
 
hightower 
Łoś Ed



Dołączył: 12 Sie 2006
Posty: 28
Wysłany: 2006-08-30, 22:00   

No dobra, tak wszyscy opisuja swoje przezycie dot. tegorocznego zlotu, takze i ja postanowilem dolozyc swoje trzy grosze. Powiem krotko, bez zbednego lania wody: Kto nie przyjechal, niech juz zaluje i szykuje plecaki na kolejny rok. Zabawa byla nieziemska, ale ludzie jakich tam mozna poznac (na czele z nasza Losiowa Ekipa) sa po prostu jedyni i niesamowici. Co do Biegu Bykow,hmmmm, pozostawie to bez komentarza, film mowi sam za siebie :D . Chris - moje gratulacja przyjacielu, twoja wiedza o serialu jest niesamowita.
Vroom - na kolejny rok przygotuj w miare normalne pytania do quizzu :one: Wiesiu - dziekuje za dzwonek do telefonu, teraz co chwile z mojej komorki plynie "serialowy" utwor.
Dobra, koniec tego wazeliniarstwa :) Mam nadzieje ze za rok znowu sie spotkamy i bedziemy bawic jeszcze lepiej :564: .
_________________
cos sie konczy, cos sie zaczyna...
 
 
 
vroooom 
Członek Rady



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 1330
Wysłany: 2006-08-31, 13:14   

Pytanie na następny quiz: proszę podać nr rejestracyjny samolotu, którym latała Maggie.
Wbrew pozorom to nie jest takie proste pytanie ;)
_________________
Listen you fuckers: Here is a man ...
... who wouldn't take it any more, a man who stood up against the scum, the cunts, the dogs, the filth.
------------------------------------
Total organization is necessary.
Every muscle must be tight.
------------------------------------
"Celem ruchu drogowego nie jest bezpieczeństwo, tylko szybkość" - JKM
 
 
 
pyciu 

Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 9
Wysłany: 2006-10-20, 10:18   

vroooom napisał/a:
Pytanie na następny quiz: proszę podać nr rejestracyjny samolotu, którym latała Maggie.
Wbrew pozorom to nie jest takie proste pytanie ;)


Ja wiem, ja wiem ... :-)))

Dla uwiarygodnienia podam tylko, że jedna z Cesn, które latały nad Cicely to model 170B z 1952r.
O taka:
http://www.airport-data.c...oto/014603.html

pzdr.
_________________
Pyciu
http://album-foto.pl
 
 
 
zielony 
Członek Rady



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1629
Wysłany: 2006-10-22, 16:41   

czy to numer czterocyfrowy ostatnia "3" ? :?:
_________________
"Pod zimnym światłem gwiazd
Jak ciężko żyć tym, co zostali... "
 
 
 
bjork
[Usunięty]

Wysłany: 2006-10-22, 20:14   

zapewne 666 :diabel2:
 
 
vroooom 
Członek Rady



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 1330
Wysłany: 2006-10-22, 20:18   

Odpowiedź jest tu - trzeba tylko 2 sekundy poszukać
_________________
Listen you fuckers: Here is a man ...
... who wouldn't take it any more, a man who stood up against the scum, the cunts, the dogs, the filth.
------------------------------------
Total organization is necessary.
Every muscle must be tight.
------------------------------------
"Celem ruchu drogowego nie jest bezpieczeństwo, tylko szybkość" - JKM
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!