Strona Główna Przystanek Alaska - Northern Exposure
Forum Łosków serialu Przystanek Alaska

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Wiesia
2010-09-18, 17:52
Zlot 2007 - generalnie nie padało
Autor Wiadomość
vroooom 
Członek Rady



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 1330
Wysłany: 2007-07-29, 18:57   Zlot 2007 - generalnie nie padało

Raz, dwa, trzy, cztery!
Jak wszyscy wiecie dziś zakończył się zlot Łosi. TEN zlot- największy i najważniejszy. Byłem tam 8 dni. Jechałem tam głównie po to żeby się wyciszyć i naładować akumulatory na kolejny rok w gronie wspaniałych Łosi. Jestem teraz zbyt zmęczony żeby opowiadać szczegółowo jak było. Tak na gorąco:
1. Yes I don't
2. Mamy nowego Łosia - zwą go Czesi (don't ask me why)
3. Alienik, Czes, Flajsz (czyli Łosie których nie znałem osobiście) - jesteście za****ści
4. Dzisiejsza impreza była mmmmmmmmm :)
5. Widzieliśmy Łosia- prawdziwego!
6. Pobiegłem w biegu byków - mam nadzieję że godnie reprezentowałem forum :D
7. Tańczyliśmy indiańskie tańce przy ognisku
8. W golfa też graliśmy
9. Cola cao
10. Wygrałem quiz!
_________________
Listen you fuckers: Here is a man ...
... who wouldn't take it any more, a man who stood up against the scum, the cunts, the dogs, the filth.
------------------------------------
Total organization is necessary.
Every muscle must be tight.
------------------------------------
"Celem ruchu drogowego nie jest bezpieczeństwo, tylko szybkość" - JKM
 
 
 
Eilieen
[Usunięty]

Wysłany: 2007-07-30, 11:06   

Haha :) rzeczywiście "generalnie nie padało" :one:
ja też nie jestem jeszcze na tyle wypoczęta, żeby napisać wszystko szczegółowo, ale muszę poprawić Vrooooma :P
jeśli już no to nie Czesi tylko Czessie ;) żeby było bardziej wiadomo czemu,
i nie Cola cao tylko Kolakało :030:
a od siebie jeszcze dorzucę parę rzeczy:
1. Rezonans Flajsza, Vroooma i Czesa --> to wymiatało na maksa i nawet nie wiecie jak mi tego brakuje :(
2. Sam śmiech Flajsza :053:
3. WIECHAAA.... ;)
4.No było jeszcze jedno pasowanie na prawdziwego Indianina- Ten, który został :) ( to wie, że o niego chodzi)
5. A ja miałam o jeden punkt mniej od Vrooooma w Quizie :P
 
 
fleish 
Łoś Maggie



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 743
Wysłany: 2007-07-30, 17:00   

Raz, dwa, trzy, cztery!!!!!! he, he
Jak najbardziej ta muzyka musi zaistnieć na forum
a propo pogody też coś chlapnę :D
był wyyyyyyyyyyyyyypas, i to nie jakiś tam wypasik tylko WYPAS TOTALNY :530:
miejsce odjechane, chata Adama, bar hollinga, pokój eda, sklepik ruth-anne itd. oraz wszystkie oznakowania drogowskazy, pamiątki po innych alaskańczykach robią niesamowity klimat, no może nie w pierwszym dniu po przecież „generalnie nie padało” ;) hehe
ale największy klimat robili ludzie = pył, odlot i nieskończona sympatia dla tych osób, chodzi mi tu o wszystkich przebywające tam osoby (było ich sporo: obsługa (co najmniej kilkanaście osób, przypadkowi goście - właściwie cholera wie ile ich było, adapciak - tu z kilkadziesiąt młodych ludzi generalnie mało widzianych wieczorową porą): wiecznie uśmiechnięte, non stop żartujące ale i również wyciszone…heh po prostu cymes
choć oszywiście my klimat robiliśmy jeszcze lepszy :D
miałem być tylko do czwartku ale było tak piknie że nie mogłem wyjechać i, w mordę, nie żałuję ni ciut ciut
rzucę taką propozycje: może opowiadajmy każdy dzien po kolei, każdy coś (nawet małe coś) dorzuci od siebie
wszelkie niedopowiedzenia miło widziane :DDD
_________________
bez "c" bo aż tak podobny nie jestem ;)
 
 
vroooom 
Członek Rady



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 1330
Wysłany: 2007-07-30, 17:14   

Oki no to zaczynam. Może nie chronologicznie, bo nie przyjechałem pierwszy, ale co tam. Do Gliśna przyjechałem w niedzielę po 14, ale nie sam! Nadłożyłem trochę drogi, bo jechałem z Brodnicy przez Toruń (musiałem zabrać trochę rzeczy z mieszkania). O 11 wyjeżdżałem z Torunia. Było duszno i robiło sięniestety coraz ciemniej. W Tucholi zaczęło kropić. Jak dojechałem do Chojnic, już padało. W Chojnicach zajechałem na dworzec pkp, poczekałem kilka minut, po czym przyjechał Orient Express i wysiadło z niego dwóch Łosi- Czes i Flajsz razem z bagażami. Po raz kolejny nastąpiła konfrontacja tego, jak wyobrażasz sobie kogoś, kogo znasz tylko z netu, i tego jaka ta osoba jest naprawdę. Załadowaliśmy się do Srebrnej Strzały i pojechaliśmy prosto do Gliśna. Dotarliśmy do Gliśna kilka minut po 14. GENERALNIE NIE PADAŁO. Schroniliśmy się pod daszkiem, gdzie Mateusz i Marcin wypili pierwsze piwko (ja byłem chory i nie mogłem ;) ). Trzeba było widzieć minę Czesa...Zachwycony to on nie był :) Potem poszliśmy nad jezioro. Generalnie nie padało :) Po powrocie znad jeziora..uuuuuuu..... mała amnezja :) , nie pamiętam. W każdym razie dzionek zakończyliśmy oglądając Alaskę w domku (tak tak!!!). Już podczas oglądania serialu Czes pokazał próbkę swoich niezwykłych możliwości. Potem poszliśmy spać, a raczej próbowaliśmy zasnąć, bo to co wyrabiał Czes.... Takie rzeczy tylko w Erze :) Once in a lifetime :)
No to tyle. Może trochę chaotyczny ten opis pierwszego dnia, ale lepsze to niż nic :)
_________________
Listen you fuckers: Here is a man ...
... who wouldn't take it any more, a man who stood up against the scum, the cunts, the dogs, the filth.
------------------------------------
Total organization is necessary.
Every muscle must be tight.
------------------------------------
"Celem ruchu drogowego nie jest bezpieczeństwo, tylko szybkość" - JKM
 
 
 
fleish 
Łoś Maggie



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 743
Wysłany: 2007-07-30, 17:33   

no jak już zacząłeś no to wio
sądze że na hightowera dłuuuuuugo poczekamy a wiesia i ishka i tak coś wysmarują

ja dodam od siebie że po powrocie z jeziora poszliśmy do hollinga gdzie czeka :564: liśmy na wiesię, ishkę i mariusza którzy zorganizowali sobie dzień Marliyn
jak już się nie spotkaliśmy to ochom i achom nie było końca :D
a domek uzyskaliśmy przypadkiem bo inaczej by była gleba u eda
nawiasem mówiąc wspólne oglądanie NX = pyyyyycha
_________________
bez "c" bo aż tak podobny nie jestem ;)
Ostatnio zmieniony przez fleish 2007-07-30, 17:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
ishka83 
Łoś Holling



Dołączyła: 04 Gru 2005
Posty: 310
Wysłany: 2007-07-30, 19:47   

a my jedliśmy STRUŚBURGERY!!!!! najprzeprawdziwsze! udała nam się ta sztuka tylko dlatego, że lipiec w tym roku ma 5 niedziel, a nie 4. za długo by opowiadać ;)
dla mnie, Mariusza, Wiesi, Gosi i Hightowera pierwszym dniem była sobota. Zwiedziliśmy sobie troszkę Kościerzynę, zobaczyliśmy się z Bonką (i kajtnęliśmy jej superhiperjateżtakiegochce samochodem) i oczywiście zjedliśmy obiadek w tonic barze w Bytowie :) Te obiadki mi się będą śniły jeszcze długie tygodnie!
a w niedzielę, gdy konsumowaliśmy strusia dojechało Srebrną Strzałą trzech wariatów (w tym jeden w krótkich spodenkach :P ). niestety nie dane nam było oglądać histerii Czessiego :P
ehhh Łośki! już czekam na następny zlot
aaa i przypominam! ustaliliśmy zlot zimową porą w krakowie!
data do dogadania
buziaki kochane Łosie!
Ishka i Mariusz
PS kto się na zlocie nie pojawił ten trąba. jerychońska!
 
 
czesmen 
VIP



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 603
Wysłany: 2007-07-30, 20:49   dej łan advocem

Dej Łan advocem

Jak już przyjechaliśmy na miejsce to po wstępnych oględzinach wydawało mi się że to wszystko na necie ładniej wyglądało. Do tego jeszcze kropił deszczyk i było ponuro więc minę miałem nie tęgą. Chciałem redukować swoje plany pobytu d 3-4 dni, ale jednak życie pokazało nam następnego dnia że wszystko będzie - jak to mówił Flajszka - "Cymes" ;)
Po poznaniu Łosi i konsumpcji bieżącej napoju gazowanego niskooprocentowanego postanowiliśmy sie nie rozbijać i wykorzystując to iż nie było jeszcze adapciaków zaliczyliśmy drewniane domki. Po obejrzeniu odcinków i ogólnym zmęczeniu nastała pora na sliping tajm. Nie wiem jak spali inni bo nie słyszałem ;) ale mi się spało tak sobie - nie ma to jak łóżeczko w domku z prawdziwą Przytulanką. I w tym miejscu chciałbym zdementować relacje współbiesiadników - łosia o szatańskich minach vrooooma, łosia o cymes krótkich spodenkach Flajszka i klempe Wiesławę o rzekomych odgłosach ich dochodzących - to tylko plotka ;) choć z drugiej strony zawsze mogło być lepiej :555:
następnego dnia było juz tylko lepiej, zdecydowanie lepiej - a co tam będę sie czaił - było zajefanie !!!!!!!!!!!!! i 1234 HEJ !!! ;) :564:
_________________

 
 
 
Wiesia 
Administrator



Dołączyła: 03 Gru 2005
Posty: 926
Wysłany: 2007-07-31, 21:16   

Sobota 21 lipca :) Zlot się jeszcze oficjalnie nie rozpoczął, ale my (Ishka, Mariusz, Hightower i ja) byliśmy już w Gliśnie. Poszliśmy na spacer, by zobaczyć jak wszystko zmieniło się w ciągu naszej nieobecności :) . Wieczorem pogawędziliśmy sobie przed Chatą Adama, stwierdziliśmy, że bez wyrzutów sumienia możemy iść wcześniej spać, ponieważ jeszcze masa wieczorów w Gliśnie przed nami.
Niedziela 23 lipca :) Tuż po śniadaniu wybraliśmy się do miejscowości Wdzydze na festyn czy też jarmark. Niestety pomyliliśmy daty :D , ale gofry mięli pierwsza klasa (mniami) J. Stamtąd udaliśmy się do Garczyna na farmę strusi. Strusie były rewelacyjne, miały takie piękne, długie rzęsy. I jak udało nam się sprawdzić miały też słabość do krwistej czerwieni ;) W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Kościerzynie, skąd zabieraliśmy kolejna zlotowiczkę. Spotkaliśmy się też z mieszkającą tam Bonką, która obiecała, ze jak najszybciej przyjedzie na zlot (zajęło jej to dwa dni :) ) Ostatni przystanek zrobiliśmy sobie w Bytowie, gdzie zjedliśmy baaaaaardzo sycący obiad – tortelini zapiekane z pieczarkami, warto było poczekać hihi :D Gdy dotarliśmy do Gliśna GENERALNIE NIE PADALO, w barze Hollinga czekali już na nas panowie podróżujący Srebrną Strzałą: Czes, Fleish i Vroooom. Cóż to było za spotkanie, ech... Ostatecznie udaliśmy się do domku na oglądanie Przystanku Alaska. Z uwagi na pogodę (szalejący wiatr łopotał moim namiotem) tę noc spędziłam w domku, dzięki czemu mogłam już pierwszej nocy przekonać się jakie niezwykłe zdolności posiada Czes, który właśnie po tej nocy otrzymał nowe imię – Czessie.
_________________
It's summer, I can taste the salt of the sea
There's a kite blowing out of control on the breeze
I wonder what's gonna happen to you
You wonder what has happened to me...
 
 
 
fleish 
Łoś Maggie



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 743
Wysłany: 2007-08-01, 16:43   

aaa jeszcze przeciez mieliśmy coś w bagażach, coś co zielony przekazał vrooomowi (myślę że to jedno zdjęcie można już umieścić w albumie) i za co zielonemu należą się wielgachne brava i wdzięcznośc wszystkich łosi i co sumasumarum zawisło na scianie "wjazdowej" ;) w gliśnie... (chyba wisiało to od niedzieli)
_________________
bez "c" bo aż tak podobny nie jestem ;)
 
 
Eilieen
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-02, 12:49   

No to dawajcie jeszcze co robiliście w poniedziałek i we wtorek do południa, bo ja czekam na swoją kolej żeby się wypowiedzieć ;)
 
 
vroooom 
Członek Rady



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 1330
Wysłany: 2007-08-02, 12:54   

YYY w poniedziałek zrobiliśmy chyba pierwsze ognisko. Tak- na pewno! Przy ognisku siedziała też ekipa z Rosynanta- "Laskowik" i spółka. Oprócz tego w poniedziałek rano wieszaliśmy baner.
_________________
Listen you fuckers: Here is a man ...
... who wouldn't take it any more, a man who stood up against the scum, the cunts, the dogs, the filth.
------------------------------------
Total organization is necessary.
Every muscle must be tight.
------------------------------------
"Celem ruchu drogowego nie jest bezpieczeństwo, tylko szybkość" - JKM
 
 
 
fleish 
Łoś Maggie



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 743
Wysłany: 2007-08-02, 15:10   

też mi ten dzień uciekł z memory, chyba oprócz oglądania nx (nawiasem mówiąc wspólne oglądanie NX = pyyyyycha :D ), banera i ogniska nie robiliśmy nic konkretnego
_________________
bez "c" bo aż tak podobny nie jestem ;)
 
 
czesmen 
VIP



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 603
Wysłany: 2007-08-02, 20:54   

Pare wrażeń ogólnych warto by napisać póki pamięć jeszcze pozwala ( choć na pewno wspomnienia zostaną na dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugoooooooooooo. :diabel:
Ogólnie samo pole namiotowe "Przystanek Alaska" to takie jakby samo wystarczające miasteczko położone jakieś 2 m od najbliższej wsi – w której ponoć jest sklep ( chyba otwarty w każdy pierwszy piątek miesiąca między 15.00 a 15.15 :one: ) . Gdyby w sklepiku Rut-Ann było świeże pieczywo śmiało można by było przetrwać nawet 2 tygodnie nie ruszając się z miejsca. Myślę że samo miejsce nie było by tak klimatyczne gdyby nie wszędzie pojawiające się motywy z serialu w postaci napisów , malunków itp.
Największe wrażenie na mnie zrobiła atmosfera jaka panowała na Alasce. Niesamowity spokój , nikt się nie śpieszył , każdy leniwie oddawał się degustacji , sportom czy rozmową , obcy ludzi mówili ci dzień dobry , smacznego , wchodzili w dyskusje nie dotyczące szarej rzeczywistości tylko o pierdołach na które na co dzień się nie zwraca uwagę. Zero agresji, chamstwa czy przejmowania się ty kto jak wygląd czy jak jest ubrany. Najbardziej mi się podobała duża ława przy chacie Adama na której jednocześnie mogło spożywać posiłek lub grać w jakieś gry kilkanaście osób. Taka jak ja to określiłem „Komuna” – czyli wspólne biesiadowanie. Drugie ciekawe spostrzeżenie jest takie że z dnia na dzień odkrywałem coraz ciekawsze miejsca i zastosowania rozmaitych przyrządów. Oczywiście prawdziwy cymes to hamaczek na którym spędziłem troszkę czasu. Wypas też okręcany bujany fotel przed domkiem.
Czas leniwie spędzony na Alasce można było wykorzystać na leżenie na trawie i wpatrywanie się niesamowicie układające się chmurki, wspólnie rozmawiając o „babeczkach” czy innych pierdołach lub słuchać wierszy cytowanych przez Wiesławę czy jakże wesołych i frywolnych tekstów Ishki cytowanych z „Uniesienia”? Stare ale jare ;)
Można było popływać kajaczkiem po niezwykle rozciągniętym jeziorze podziwiając wprost niesamowite widoki. Woda w tym okresie jak zwykle mokra :043: i raczej chłodnawa więc chyba od nas nikt prócz hightowera i vrooma się nie kąpał. Zdarzały się wprawdzie lekkie przechyły na kajakach ale to wszystko wina Flajszki i Eilieen bo mieli ze sobą zbyt mało balastu ;)
Bardzo miło wspominam także nasze wędrówki piesze po różnorakich szlakach alaskańskich na których co jakiś czas rozstawione były przeróżne znaki zawierające mądrości życiowe. Był to fajny czas na ciekawe rozmowy i lepsze poznanie się. Domek Flajszmana i pomos robił wrażnie. No i ten tajemniczy kamień – Wiesiu widocznie tak musiało być ze odkryłaś ten list
- W ogóle to dziwne wrażenie. W zasadzie nigdy się nie widzieliśmy a po godzinie rozmowy miałem takie wrażenie jak bym każdego znał od dawna…. dziwne no ale jak to Alasce…. To przecież stan umysłu :P
Wielu z nas wykorzystywało wolne chwile od swoich zawodowych lub szkolnych obowiązków na czytanie książek, gry w planszówki , karty czy strzelenie kapslami gromadzonych z …..różnych napojów niekoniecznie bezalkoholowych ;)

A wieczorem…… to co tygryski lubią najbardziej czyli ….ogniska z tańcami indiańskimi , kalamburami, nocne spacery w poszukiwaniu światełka w tunelu :551: lub spotkania w Barze u Holinga. Oj imprezki przednie – szczególnie gdy poznawaliśmy rajdowo – taneczne umiejętności vrooma :D i jego kozackie miny :diabelek:
Wspomnieć należy o grze w golfa – dobrze że zagraliśmy bo potem już nie było czasu i mocy, wypadach na przepyszne obiady do Bytowa – buuuuuuuuucze porcje :one: , dziwnej grze rozgrywanej każdego dnia prze tubylców na głównym placu osady której reguły do dziś stanowią dla mnie czarną magię a także specyficznym rytmie wybijanym przez grupy bębniarzy który chyba tez zostanie na długo w pamięci…. 1.2.3.4 HEJ ;)

Szkoda ze nie wyszło nam zapalenie światełek bo pewnie ładnie był wyglądało przy pokazie fire show którego byliśmy świadkami, może next time – hehe jakie było zdziwienie ekspedientek kiedy obeszliśmy kilkanaście sklepów w Bytowie w poszukiwaniu w środku lata lampek choinkowych. Za rok trzeba koniecznie pamiętać aby każdy zabrał komplet światełek by zrobić mega światło.
Poznałem tam także bardzo ciekawą grę – Bule ( taka francuska gra jak to mawiał vroom :D ) którą zapodał nam flaszka – po prostu „cymes”. :sylwester: no i byliśmy świadkami biegu byków co wywołało niezłe poruszenie i ekscytacje – szczególnie Doroty która bardzie przezywała niż Hajta. No i vrooom – wielki szacunek ze godnie nas reprezentowałeś :one: Może za rok grono byków będzie większe :?:

Miejsce miejscem ale cały klimat robili ludzie i tak :

Vroooom – niezły tancerz , drugi Kubica –brrrrrrrr swoją srebrną strzałą - troszkę biedakowi się chorowało przez co nie mógł się chłopaczyna należycie balsamować. Ziom od zawsze
Flajszka – przedni ziomek, cymes teksty i śmiech – braek dancer , smakosz chmielu , czyli łoś do tańca i różańca , mimo że mieszkamy od siebie niedaleko to poznaliśmy się na zlocie. wielki szacunek ziomek
Eilieen – urocza , zawsze uśmiechnięta blondyneczka o którą pewnie rodzice troszkę się bali – ale cóż się jej mogła stać bedąc pod opieką swojej współlokatorki z namiotu Wiesławy. Popularna Wiechaaaaa to prawdziwy kumpel , łoś – super ktoś – alaskowy weteran , bardzo dobry organizator …. Co tu dużo mówić wrażliwe dziewcze ;) z tego fizyka medycznego :oops: Buziaczki dziewczyny :556:
Ishka – konkretna dziewczyna która wie czego chce, z kosmicznym poczuciem humoru, bardzo pozytywnie zakręcona miŁOŚniczka frywolnej literatury ;)
Mariusz – krótko , rzadko ale już jak coś powie to polewka była, koneser dobrego sprzętu
Hightower – zajefajny spoko ziomal , pozytywnie zakręcony alaskowicz , wraz z Gosią ( choć nie wiem dlaczego część na nią mówiła Dorota ) miłośnicy Alaski w maju – super Łosie na imprezki , Gosia zaje fajna imprezowiczka która czaiła bazę, niezwykle pozytywna i energetyczna postać
Bardzo pozytywnie odebrałem tez Holinga, chifa, Jacka jak kto woli. Zawsze pomocny , pomimo wielu obowiązków miał chwile by z nami pogadać i posiedzieć. Super sprawa z tą książką o serialu po angielsku – musimy ją dostać i przetłumaczyć.
Jeszcze raz chciałem podziękować wszystkim za super atmosferę i super miejsc w którym spędziłem zajefany tydzień i ……. aż żal było wyjeżdżać.
Dobra wazelina już poszła więc jest ok.:)
Jak o czymś zapomniałem to będzie Advocem :564:

[ Dodano: 2007-08-02, 22:09 ]
o kuuuuuuuuurcze zapomniałem o super wyjezie na farme Łosi - super sprawa zobaczyć Łosia live - extra :568: :564:
_________________

 
 
 
Ania 
Łoś Holling



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 04 Gru 2005
Posty: 395
Wysłany: 2007-08-04, 10:46   

Przeglądając powyższe notki, pojawia się myśl, iż ogólne szaleństwo panowało.
 
 
 
czesmen 
VIP



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 603
Wysłany: 2007-08-04, 12:12   

szaleństwo połaczone z kulturą pełną gębą :P
_________________

 
 
 
hollingglisno
[Usunięty]

Wysłany: 2007-08-05, 17:54   

to ja ino siem przywitam - hejka! slowa dotrzymalem (ze sie przelamie i na forum dotre), a tera to mowie papapa i spadam na podworko do ludkow, do reala. Na przyklad zobaczyc mine Cichacza, co zezarlbyl 9 lodow Calypso w dzisiejszym lodowym konkursie i jakos tak niewyrazny jest.... :-)
pozdrowka dla wszystkich forumowych losiczek i losi, ze szczegolnym uwzglednieniem tych tu na glisnienska Alaske przybylych twardzieli,hej!
Holling glisnienski, ten niestety troche zabiegan i niezbyt przez to towarzyski losiek. Z wieczna obietnica poprawy, ha!

[ Dodano: 2007-08-05, 18:56 ]
ps. w sprawie ksiazki anglojezycznej, tlumaczen i innych cymesow pogadamy jesienia, jakby co obudzcie mnie meilem z poczatkiem pazdziernika!!! (alaska@babel.pl)
 
 
fleish 
Łoś Maggie



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 743
Wysłany: 2007-08-06, 16:50   

opowiadajmy wtorek szybciutko bo czas ucieka i lata już nie te ;)
mi oczywiście najbardziej utkwiło w pamięci ognisko i dzikie harce przy nim wyprawiane :D ale też chyba graliśmy w bule, golfa, siatkę, badmingtona, kolakało, kiery czyli czerwa czyli serca, zdaje się że czes rozmawiał z rodzicami aliena ;) no i oczywiście wspólne oglądanie NX = pyyyyycha :D
_________________
bez "c" bo aż tak podobny nie jestem ;)
 
 
zielony 
Członek Rady



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1629
Wysłany: 2007-08-06, 18:26   

z powyższego wnioskuje że było superasto :)
i to jest naważniejsze w tym wszystkim choć "Marność nad marnościami, wszystko marność" powiada Kohelet, ale tego co przeżyliście nikt nigdy wam nie odbierze.

czes ale nasmarowałeś opis , może poszukasz kogoś do zfilmowania twego opowiadania :diabel:

tak się poskładało żem nie mógł przybyć, ale widzę że new zlot jest w planach, a może nawet dwa - w krakowie - czy mi się tylko prze=czytało /ale to bez sensu, jak powiem prze=widziało to znaczy że chodzi o pomyłkę , a jak chce napisać prze=czytało to nie, proszę o wyłumaczenie... ale odszedłem od tematu/
co do terminu 31-2 hmmmmmmm będzie ciężko, chyba że 1-2 , ale jak pomyslę o samym dojeździe , to się okaże że mogę nie wysiadać z pociągu tylko zrobić kółeczko :546: dam znać jeszcze - pozdrowionka dla wszystkich
_________________
"Pod zimnym światłem gwiazd
Jak ciężko żyć tym, co zostali... "
 
 
 
Wiesia 
Administrator



Dołączyła: 03 Gru 2005
Posty: 926
Wysłany: 2007-08-08, 14:05   

To zdjecia z Moosefest.

Northern Exposure - Moosefest Memories

Northern Exposure - Moosefest Memories II

Ludziki, czy ktos z was potrafiłby zrobic takie coś? Byłoby super miec taka pamiątke ze zlotu :)
_________________
It's summer, I can taste the salt of the sea
There's a kite blowing out of control on the breeze
I wonder what's gonna happen to you
You wonder what has happened to me...
 
 
 
czesmen 
VIP



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 603
Wysłany: 2007-08-08, 21:06   

ja moge coś takiego zrobić - będzie ku pamięci :570:
_________________

 
 
 
vroooom 
Członek Rady



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 1330
Wysłany: 2007-08-22, 21:16   

1,2,3,4!


To był post nr 666 :)
_________________
Listen you fuckers: Here is a man ...
... who wouldn't take it any more, a man who stood up against the scum, the cunts, the dogs, the filth.
------------------------------------
Total organization is necessary.
Every muscle must be tight.
------------------------------------
"Celem ruchu drogowego nie jest bezpieczeństwo, tylko szybkość" - JKM
 
 
 
zielony 
Członek Rady



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1629
Wysłany: 2010-09-13, 20:33   

powyżej jest jakiś spamik niewielki , czy mogę prosić wiesiu o u sunięcie , mojego posta też :D
_________________
"Pod zimnym światłem gwiazd
Jak ciężko żyć tym, co zostali... "
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!