Strona Główna Przystanek Alaska - Northern Exposure
Forum Łosków serialu Przystanek Alaska

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Bohater, którego nie lubię....
Autor Wiadomość
Strzyż 
Łoś Shelly



Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 204
Wysłany: 2009-04-21, 09:53   

Ja się dopiszę do nielubiących Mike'a M. - jakieś takie niewiadomoco, gdzieś tam tankowiec zatonął pół roku temu, a on teraz ma przez to coś tam ze zdrowiem. Jak się przespał z Maggie to nawet się z tego cieszyłem i zastanawiałem się co się z nim stanie - np. od różnic temperatury popęka mu ta jego szklarnia i kawałki szkła przybiją gościa do łóżka, hehe :)

Niektórzy Indianie - Marylin jak Marylin, bywa wkurzająca ale tylko bywa. Wkurzyła mnie za to ta krypa którą Joel uleczył i chciała go za to do szczepu przyjąć, i nie chciała słyszeć że Joel nie ma ochoty na bycie Indianinem. Bo to dla niej OBRAZA! O kryfa! A co ta, jakiś kur*a obowiązek?! A jakby jakiś Indianin uleczył z czegoś Joela, to też musiałby walnąć sobie pejsy, kupić jarmułkę i się obrzezać?! I nie ma że nie, sorry, tak ma być, taki zwyczaj, tu masz przenośną gilotynkę, a tu wodę utlenioną i ćwiartkę spirytusu na odwagę, tam jest kotara, proszę bardzo! Bo doktorek się obrazi! Na miejscu Joela z chęcią bym tej klapie rzucił w twarz krótkie słowiańskie "wypierd***ć!" z boskim akcentem Bogusia Lindy :569:
 
 
 
zielony 
Członek Rady



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1629
Wysłany: 2009-04-21, 17:31   

Strzyż napisał/a:
Jak się przespał z Maggie to nawet się z tego cieszyłem


no nie wiem czy jest sie z czego cieszyć !!!!!

no chyba że nasunęło ci się skojarzenie z modliszką - a to co innego



ale niestety
_________________
"Pod zimnym światłem gwiazd
Jak ciężko żyć tym, co zostali... "
 
 
 
nemet 
Łoś Maggie



Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 628
Wysłany: 2009-04-21, 20:36   

Strzyż napisał/a:
A jakby jakiś Indianin uleczył z czegoś Joela, to też musiałby walnąć sobie pejsy, kupić jarmułkę i się obrzezać?!
a co! obstawiamy, kto pierwszy w kolejce? :P przypominam, ze mielismy probke podczas modlitwy za wujka :P
_________________
szamanka z dorobkiem :) i przychówkiem :D
 
 
 
fleish 
Łoś Maggie



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 743
Wysłany: 2009-04-23, 07:57   

Strzyż napisał/a:
np. od różnic temperatury popęka mu ta jego szklarnia i kawałki szkła przybiją gościa do łóżka, hehe
hard :)
ja bym wolał zeby został wypryszczony na amen ;)

Strzyż napisał/a:
A jakby jakiś Indianin uleczył z czegoś Joela, to też musiałby walnąć sobie pejsy, kupić jarmułkę i się obrzezać?! I nie ma że nie, sorry, tak ma być, taki zwyczaj, tu masz przenośną gilotynkę, a tu wodę utlenioną i ćwiartkę spirytusu na odwagę, tam jest kotara, proszę bardzo! Bo doktorek się obrazi!

swięte oburzenie rodem z adama :D

ale tak to już jest że mniejszości są bardzo na swoim punkcie "wrazliwe" i chcieliby się obnosic ze swoja innoscią i naprzykrzac się nią innym na kazdym kroku..
takie przykłady upierdliwości (może nie tak kolorystyczne jak opisane przez Strzyża :D ) mamy równiez w Polsce ;)
_________________
bez "c" bo aż tak podobny nie jestem ;)
 
 
nemet 
Łoś Maggie



Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 628
Wysłany: 2009-04-24, 18:10   

fleish napisał/a:
takie przykłady upierdliwości (może nie tak kolorystyczne jak opisane przez Strzyża ) mamy równiez w Polsce
dawaj dawaj :diabel2:
_________________
szamanka z dorobkiem :) i przychówkiem :D
 
 
 
Radziu8209 
Łoś Walt



Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 112
Wysłany: 2009-04-28, 11:53   

A ja tam wszystkich lubię - szanuję - bądź ostatecznie toleruję. Bo żeby było ciekawie to potrzebne są różne charaktery i chociaż czasami sobie popsioczyłem na Mikea, albo na Sierżant Barbarę Semanski (tę od Mauirca) to takie osoby są niezbędne bez nich serial byłby nudny. Caprowie mieli bardzo wysoką poprzeczkę bo wskoczyli na sam koniec za Joela :567: , może i nie udało im się tej poprzeczki przeskoczyć ale tak naprawdę KOMU BY SIĘ UDAŁO..... :566:
 
 
fleish 
Łoś Maggie



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 743
Wysłany: 2009-04-28, 13:55   

nemet napisał/a:
dawaj dawaj

nic nie będę dawał :P
Radziu8209 napisał/a:
A ja tam wszystkich lubię - szanuję - bądź ostatecznie toleruję.

super!
ale my jestesmy bezlitosni :D
a tak wogóle to ponawiam apel aby stworzyć anty-fankluby :D
jesli chodzi o ruth-ann to moge być prezesem :P
_________________
bez "c" bo aż tak podobny nie jestem ;)
 
 
zielony 
Członek Rady



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1629
Wysłany: 2009-04-28, 18:20   

to ja v-ce :D
_________________
"Pod zimnym światłem gwiazd
Jak ciężko żyć tym, co zostali... "
 
 
 
nemet 
Łoś Maggie



Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 628
Wysłany: 2009-05-04, 21:11   

fleish napisał/a:
nic nie będę dawał
mam sama wziąć?
zgłaszam sie na skarbnika :053:
_________________
szamanka z dorobkiem :) i przychówkiem :D
 
 
 
Radziu8209 
Łoś Walt



Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 112
Wysłany: 2009-05-05, 12:02   

No dobra podpuściliście mnie... Moi anty bohaterowie Erick i Ron, ktoś już tam pisało o nich wcześniej. Z jednej strony jako homoseksualiści chcieliby żeby inni byli tolerancyjni i ich akceptowali, nie wchodzili z buciorami w ich decyzje, a z drugiej strony jak się dowiedzieli że syn Maurica ma się hajtnąć z córką jakiegoś tam rzeźnika wojennego to nagle się nie podoba. Czyli co dla nas macie być tolerancyjni, a my nie musimy! Może jak by się miał hajtnąć z jego synem to było by ok :571:
Z tym to mnie podkręcili maksymalnie.
Wydobyłeś moją ciemną stronę MOCY :565:
 
 
Jaromir 
Łoś Ruth-Anne



Dołączył: 11 Sie 2007
Posty: 78
Wysłany: 2009-05-14, 15:43   

może już się pojawił we wcześniejszych odpowiedziach, ale mnie denerwował
facet Magie, ten który pojawił się jako "pies". Moim zdaniem nie pasował do tego
serialu, typ urody.
 
 
 
Radziu8209 
Łoś Walt



Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 112
Wysłany: 2009-05-14, 19:45   

A to prawda że on z innej bajki był, ale było tam kilka takich osób które były jakby tłem głównych bohaterów - np. niektóre kobitki Chrisa. Z tego co pamiętam to jedna z nich wylazła po prostu z lasu ;)
 
 
fleish 
Łoś Maggie



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 743
Wysłany: 2009-05-15, 06:40   

jak już weszliśmy w las ;) to mnie jeszcze zdenerwował ten gamoń co był niedźwiedziem i się do maggie podwalał.. zdecydowanie głupi pomysł scenarzystów :P jakieś to po prostu nierealne było... oczywiście nie to że był niedźwiedziem ale to że maggie na niego leciała ;)
_________________
bez "c" bo aż tak podobny nie jestem ;)
Ostatnio zmieniony przez fleish 2009-05-15, 06:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Radziu8209 
Łoś Walt



Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 112
Wysłany: 2009-05-15, 10:15   

Jasne że to było nie realne w końcu to Cicely na Alasce.... i o to chodzi.... ale jak najbardziej może nas to wnerwiać :571: ale nie dajcie się temu pochłonąć bo są i tacy którym wszytko przestaje pasować:
http://www.filmweb.pl/top...%9B+SZMIRA.html
:565:
Ostatnio zmieniony przez Radziu8209 2009-05-15, 10:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
nemet 
Łoś Maggie



Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 628
Wysłany: 2009-05-15, 22:45   

fleish napisał/a:
oczywiście nie to że był niedźwiedziem ale to że maggie na niego leciała
ej tam. o nim juz bylo. ustalilismy, ze przystojny :P
_________________
szamanka z dorobkiem :) i przychówkiem :D
 
 
 
kszkszksz 
Łoś Walt



Dołączyła: 17 Wrz 2007
Posty: 193
Wysłany: 2009-05-16, 19:57   

nic dziwnego, że na niego leciała :D
_________________
So close no matter how far
Couldn't be much more from the heart
Forever trusting who we are
And nothing else matters
--------------------------------------------------

http://www.niechcianeizapomniane.org
 
 
 
fleish 
Łoś Maggie



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 743
Wysłany: 2009-05-18, 07:23   

ja się tam nie znam czy przystojny... gamoń mu z oczu patrzył :P
_________________
bez "c" bo aż tak podobny nie jestem ;)
 
 
zielony 
Członek Rady



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1629
Wysłany: 2009-05-18, 17:27   

a jak wiadomo - gamoniom mówimy stanowcze NIE

niech wraca do lasu i porywa się na nie swoje
_________________
"Pod zimnym światłem gwiazd
Jak ciężko żyć tym, co zostali... "
 
 
 
nemet 
Łoś Maggie



Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 628
Wysłany: 2009-05-22, 22:28   

zielony napisał/a:
niech wraca do lasu i porywa się na nie swoje
czyli porywając sięna megi porwal sie na swoją? hihi
_________________
szamanka z dorobkiem :) i przychówkiem :D
 
 
 
zielony 
Członek Rady



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1629
Wysłany: 2009-05-23, 09:36   

no można tak to odczytać - mój błąd
_________________
"Pod zimnym światłem gwiazd
Jak ciężko żyć tym, co zostali... "
 
 
 
nemet 
Łoś Maggie



Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 628
Wysłany: 2009-05-24, 07:58   

zielony napisał/a:
no można tak to odczytać - mój błąd
ale pod zielonymi palcami przeuroczy :D :one: :diabel2:
_________________
szamanka z dorobkiem :) i przychówkiem :D
Ostatnio zmieniony przez nemet 2009-05-24, 07:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
haes82
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-05, 20:20   

No to ja wsadzę kij w mrowisko.

Moim 'faworytem' w tym topicu jest Ed.

Po obejrzeniu 108 (czyli prawie wszystkich) odcinków serialu odkryłem przepis na ultra-wkurzającą postać: osoba będąca ucieleśnieniem anty-gracji, poruszająca się jak słoń w składzie porcelany, wciąż coś tłukąca, niszcząca, do tego jeszcze papla nie umiejąca dochować tajemnicy, wykonać polecenia uprzednio dokładnie wytłumaczonego trzy razy ani nawet odpowiedzieć składnie na zadane pytanie bez odnoszenia się do jakiegoś ormiańskiego filmu z 1968, i na dodatek wreszcie - kompletnie nieodpowiedzialną.

Gotowe? Do dodajmy do tego aktora z głupawym wyrazem twarzy, wystającymi zębami i irytującą wadą wymowy - i Ed gotowy!

W ten sposób powstał osobnik, który powoduje że po zapuszczeniu odcinka tylko się modlimy, żeby broń boże się nie pojawił, a jeśli się pojawi - żeby się w żadnym wypadku nie odzywa, bo nie idzie słuchać ani jego, ani głupot, które plecie. Człowiek-katastrofa.

Aby dopełnić obraz irytacji, dodajmy jeszcze pobłażliwość pozostałych postaci wobec wybryków Eda - zamiast wywalić na zbity pysk (najlepiej z całego serialu), jego pracodawcy - Maurice i Ruth-Anne nieustannie dają mu drugą, trzecią, czwartą i dziesiątą szansę.

Ja wiem, że takie było zamierzenie twórców i nie ma w tej postaci żadnego niedostatku - jest dokładnie taki, jakiego chcieli producenci. Ale ja takiego nie chcę. I uważam, że NX bez niego zyskałby bardzo, bardzo wiele.
 
 
nemet 
Łoś Maggie



Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 628
Wysłany: 2010-12-11, 17:55   

haes82 napisał/a:
Ja wiem, że takie było zamierzenie twórców i nie ma w tej postaci żadnego niedostatku - jest dokładnie taki, jakiego chcieli producenci. Ale ja takiego nie chcę. I uważam, że NX bez niego zyskałby bardzo, bardzo wiele.
oj oj, to się naraziłes :kosci: odcinek bez eda to odcinek (prawie) stracony :P :D
_________________
szamanka z dorobkiem :) i przychówkiem :D
Ostatnio zmieniony przez nemet 2010-12-11, 17:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
fleish 
Łoś Maggie



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 743
Wysłany: 2010-12-13, 08:16   

nie no bez przesady, jakby się pojawiał w co drugim to by było i tak wystarczająco :P :D ewentualnie mógłby sie pojawiać i "zapukać" od czasu do czasu do drzwi ;)
_________________
bez "c" bo aż tak podobny nie jestem ;)
 
 
nemet 
Łoś Maggie



Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 628
Wysłany: 2010-12-13, 23:50   

fleish, jakby się ed miał tylko w co drugim pojawiac, to Ty musiałbyś grac i to przynajmniej w pozostałych :oops: :053:
_________________
szamanka z dorobkiem :) i przychówkiem :D
 
 
 
Wiesia 
Administrator



Dołączyła: 03 Gru 2005
Posty: 926
Wysłany: 2010-12-15, 18:17   

Dla mnie Ed bywa taki naiwnie szczery i ufny. Poczciwy do niego pasuje.
Jest prostolinijny i sympatyczny.
Pobłażliwość, jaką inni go obdarzają jest typowa dla pobłażliwości wobec dziecka.
Mi to nie przeszkadza :)

O wiele bardziej drażnił mnie w niektórych sytuacjach Maurice. Na szczęście tylko w niektórych :)
_________________
It's summer, I can taste the salt of the sea
There's a kite blowing out of control on the breeze
I wonder what's gonna happen to you
You wonder what has happened to me...
 
 
 
zielony 
Członek Rady



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1629
Wysłany: 2012-01-28, 21:35   

nie lubie, nie lubie



musiałem napisać posta bo by w lutym było zero
_________________
"Pod zimnym światłem gwiazd
Jak ciężko żyć tym, co zostali... "
 
 
 
Wiesia 
Administrator



Dołączyła: 03 Gru 2005
Posty: 926
Wysłany: 2012-01-29, 12:13   

ja chyba jednak wszystkich lubie :D

ps mamy styczeń ;)
_________________
It's summer, I can taste the salt of the sea
There's a kite blowing out of control on the breeze
I wonder what's gonna happen to you
You wonder what has happened to me...
 
 
 
zielony 
Członek Rady



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1629
Wysłany: 2012-01-30, 20:08   

ja już się martwie na zaś
_________________
"Pod zimnym światłem gwiazd
Jak ciężko żyć tym, co zostali... "
 
 
 
Ania 
Łoś Holling



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 04 Gru 2005
Posty: 395
Wysłany: 2012-01-31, 14:24   

Zielony - nie martw się :) Uśmiechnij się :)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!